Strony

sobota, 26 stycznia 2013

Simba

to takie lwiątko z  bajki "Król lew" i wykrzyżykowałam go na kołderkę Darii. Przez te dość spore jednokolorowe powierzchnie, wyszywanie było dość żmudne i trwało dość długo. Ale udało się i efekt końcowy jest taki:

materiał kanwa 16" biała
nici mulina Ariadna
czas 21,5 godz.
rozmiar 93 x 93 krzyżyków

Droga Ulciu, chętnie bym zajrzała na Twój blog, ale jest niedostępny...


Wszystkim życzę miłego weekendu
:)

11 komentarzy:

  1. sliczny i bardzo uroczy...bedzie pieknie sie prezentowal na kolderce i na pewno sprawi wiele radosci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Simba is so cute!
    I admire your stitching!
    Happy weekend!

    OdpowiedzUsuń
  3. Król lew - bajka mojego dzieciństwa, obejrzałam niecałe 2 razy - za ciężka fabuła jak dla mnie.
    A obrazek na pewno się spodoba kołderkowej właścicielce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak Ty szybko haftujesz! Jestem pod wrażeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kojarzę tą bajkę ;o) Moja ulubiona jak byłam małą dziewczynką ;o) Hafcik cudny - na pewno się spodoba ;o)

    OdpowiedzUsuń
  6. To moja ulubiona bajka z dzieciństwa :) Płakałam jak bóbr na niej xD
    Bardzo fajnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulubiony film z dzieciństwa mojej Olki :) Simba jak żywy :) Ale rzeczywiście, duże płaszczyzny w tym samym kolorze musiały być nużące ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny ten Twój Simba ;-) Przywodzi wspomnienia z dzieciństwa.... Król Lew był pierwszym filmem, na który rodzice zabrali mnie do kina ;-) Pozdrawiam serdecznie!:-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny hafcik:)
    a krzyżyki powstają u Ciebie baaaardzo szybciutko...szast prast i gotowe:) ja za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - a w tym przypadku - igiełki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Simba cudna -oj jak szkoda że mój syn już z tego wyrósł :) ewa

    OdpowiedzUsuń

Każde Twoje słowo jest dla mnie cenne :)