Strony

piątek, 2 maja 2014

Baranek masosolny

zapiera mi dech w piersi. Zawsze marzyłam o takim cudeńku z dyndającymi nóżkami. I teraz mam takiego, własnego, osobistego, ulepionego przez zdolną Maję. Zaglądnijcie na Jej blog - śliczności tworzy a do tego dzieli się swoją wiedzą w tutorialach. 
Teraz już zobaczcie tego zakręconego słodziaka:



Dziękuję po stokroć...

 Pogodnej majówki!
:)


13 komentarzy:

  1. Przeuroczy ten baranek, na bloga już zajrzałam i podziwiałam prace będę zaglądać częściej. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny ten baranek! :) Sama próbowałam takiego zrobić w zeszłym roku, ale mój wyszedł bardziej jak, hmm, jakaś czarna owca. Maja ma bardzo zdolne rączki. :)
    Miłego i pogodnego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczniusi jest nie ma co!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście śłitaśny. Będziesz go sobie liczyć przed snem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację- słodziak okropny! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Istotnie slodziak! Jestes w posiadaniu super cudenka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Baranek wymiata! :) jest ekstra!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczny :) można Ci tylko pozazdrościć :) i gratulować takiego prezentu :)
    Pozdrawiam
    Miłka

    OdpowiedzUsuń

Każde Twoje słowo jest dla mnie cenne :)