Strony

czwartek, 12 maja 2016

Saszetka z gałązką lawendy

wypełniona pachnącym suszem (7 g).
Malutki i delikatny wzorek pozwolił szybko cieszyć się tym jakże miłym drobiazgiem (6x10 cm):


materiał len naturalny 23ct.
nici mulina Ariadna
czas 0,5 godz.
rozmiar 13x23 krzyżyków


W zasadzie w połowie roboty wyglądało to tak:




***

Ostatnio wyżywam się tylko w małych formach, a rozgrzebane projekty leżą i kwiczą. Też tak macie, czy cechuje Was żelazna konsekwencja?


Pozdrowionka!
:)



28 komentarzy:

  1. U mnie to ostatnio nic nie idzie...., wszystko lezy rozgrzebane i czeka.. tylko jeszcze nie wiem na co ;-)
    Woreczek zapachowy super :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie narzekaj, te małe formy są śliczne, dają ci radość, satysfakcję, nie męczą. Projekty poczekają. A my z radością obejrzymy kolejne "maleństwo ". A wiadomo im mniejsze, tym więcej pracy wymaga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie tylko Ty tak masz :) U mnie też obecnie wszystkie duże projekty leżą odłogiem, a czasu mam tylko na małe formy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię małe hafty, wiec cię popieram.;) Bardzo ładna gałązka.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo milutka saszetka :) u mnie konsekwencji brak kompletnie - tyle ważnych rzeczy do zrobienia jednocześnie....
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uroczy drobiazg :) Mam bardzo różnie - zależnie od kondycji oczu...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie kilka miesięcy też wyszywałam małe formy, dopiero niedawno zaczełam większy haft:-) Woreczek bardzo fajny, pomysł wart podpatrzenia;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna zawieszka, powodzenia w wyzwaniu:)
    Ja się staram kończyć jeden haft zanim wezmę się za drugi, w przeciwnym razie miałabym problem skończyć obydwa naraz, a po dłuższym czasie leżenia haft przestaje mi się też podobać i mam jeszcze większe problemy żeby do niego wrócić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. super super ależ śliczna jest. a taka malutka a taka piękniutka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudeńko!
    Mnie również zawsze coś na przód kolejki wyskakuje ;)
    Miałam haftować Muminki, a wyszywam pamiątki chrztu i osiemnastki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny drobiazg ...może i ja wezmę udział ...godne przemyślenia tym bardziej, że mi brakuje już drobiazgów :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczny hafcik, a jaka ladna koszulka:) Mam sukienke w podobna krate:)
    Co do mojego stylu to staram sie cos skonczyc zanim zaczne kolejne hafty, rozgrzebane kilka prac to koszmar:( A teraz od kilku dni xxx cos duzego jak na mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Siema :) piękne malutkie cudeńko :) mnie cechuje zalazna konsekwencja...chociaż nie... Jesli cos robię to albo mi sie podoba i chce to skończyć zeby zobaczyć efekt albo jak robię bo musze chce to miec szybko za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Terminy I Komunii Św. mnie popędzały ostatnio, a teraz muszę nadrabiać zaległości. Również w odwiedzaniu blogów koleżanek.
    Bardzo lubię takie maleństwa, jak Twoja saszetka.
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna saszetka:)musi pięknie pachnieć :)
    Gdzie można dostać taki śliczny len?

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne maleństwo,aż u mnie zapachniało

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudny woreczek :) oj rożnie, jak mam bardzo duży haft, to muszę go przerywać czymś mniejszym inaczej zwariuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam od Ciebie takie maleństwo do dzisiaj cudownie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczna saszetka.
    Ja mam podobnie, wolę teraz mniejsze hafty. Dwa większe leżą i czekają na zmiłowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo fajny i praktyczny drobiazg :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Saszetka bardzo przyjemna. Też lubię małe formy. A największa od dawna leży i kwiczy. W ogóle jakaś kolejka mi się wydłuża...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejny raz zachwycasz pomysłowością. A ja mam teraz problemy ze zdrowiem, nie wiem niestety ile to jeszcze potrwa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Elegancka i skromna! Piękna!
    Rozgrzebanych projektów mam trochę...teraz książki mają swoje 5 minut :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piszę jeszcze raz bo nie widzę mojego komentarza. Ja niestety teraz mam problemy zdrowotne i nie wiem ile to jeszcze potrwa... Koniki oczywiście skończone. Pozdrawiam i podziwiam kolejną śliczną mini pracę :)

    OdpowiedzUsuń

Każde Twoje słowo jest dla mnie cenne :)