ukończony i jest piękny, lśniący, skrzący w świetle (czego nie umiem uchwycić aparatem w telefonie) :
materiał: len (Zweigart Belfast 32 ct, stalowoszary 778
mulina: DMC
koraliki: ToHo round 15o białe (opaque lustered white - 121) i złote (permanent finish galvanized starlight - PF557)
wielkość: 208x245 xxx
czas ...

Przyznam, że wyszywało mi się znakomicie. Obawiałam się nieco pracy z koralikami (przyszywałam je pojedynczą nitką DMC 926) ale i to było przyjemnością. Dlatego do kompletu powstanie drugi obrazek pt. "Falling snow". I dopiero wtedy wymyślę dla nich odpowiednią oprawę.
Tymczasem ukończoną zimową scenkę posyłam do zabaw Kasi i Reni:
***
Życzę Wam wszystkim i sobie, by ten nadchodzący Nowy 2024 Rok był szczęśliwy!
:)
kategorie:
sobota, 30 grudnia 2023
Winter Snowfall (6)
wtorek, 19 grudnia 2023
Kawowy samler
wyszyłam na własnoręcznie pofarbowanej kanwie. Niby są takie nieregularne maziaje, ale słabiutkie bardzo:
(dot. haftu) unifil ecru 25 ct. farbowany kawą
mulina DMC
wielkość: 176 x 168 xxx
czas ...
Takie były początki:

Mam zamiar wyszyć jeszcze Herbaciany sampler, niejako do kompletu. Już sobie wszystko przygotowałam. Ale to już w przyszłym roku.
***
Pozdrawiam!
:)
piątek, 9 czerwca 2023
Winter Snowfall (5)
i wyszyta ażurowa bombka:

Kolejny zrobiony fragment leci doKasi:
***
Słonecznego długiego weekendu!
:)
piątek, 19 maja 2023
Winter Snowfall (4)
a w nim górny śnieżny "szlaczek":

Tymi krzyżykami zasilam zabawę Kasi:
***
Pozdrawiam piątkowo i życzę Wam wspaniałego weekendu!
:)
sobota, 29 kwietnia 2023
Winter Snowfall (3)
i setki nowych białych krzyżyków:


Nowowyszyty fragment posyłam do zabawy Kasi:
***
Przyjemnej Majówki, Kochani!
:)
poniedziałek, 20 lutego 2023
Winter Snowfall (2)
nadal haftuję z przyjemnością. I tak wygląda kolejny wyszyty fragment, z Jelonkiem:
.jpg)
Tę część posyłam do zabawy Kasi:
***
Buziaki Wam przesyłam :*
:)
wtorek, 31 stycznia 2023
Winter Snowfall (1)
czyli zimowe opady śniegu. Zapałałam ogromną chęcią do wyszycia tego samplera:
Nici (DMC) i odpowiedni len (Zweigart Belfast 32 ct, stalowoszary 778) miałam w domu więc szybciutko zabrałam się za robotę. Haftuję na tamborku, podwójną nitką muliny, przez dwie nitki tkaniny. Tu widać, jak sobie próbowałam, które krzyżyki ładniej wyglądają i które się wygodniej stawia:
Póki co pracuje się bardzo przyjemnie:
Na końcu będę doszywać koraliki (muszę je wcześniej kupić) i to pewnie będzie najgorsza część całego przedsięwzięcia, na wykonanie którego mam cały rok, ale liczę na wcześniejszy finisz. Gotowy fragment posyłam do zabawy Kasi:
***
Buziaki Wam przesyłam :*
:)
