kategorie:

wszystkie (891) zabawy (597) krzyżyki (591) mix technik (153) kartki (130) ogólnie (47) szydełko (37) hardanger (33) szyte (28) druty (18) Wielkanoc 2020-2021 (13) Wielkanoc 2022-2023 (9) Sampler (7) makrama (5)

wtorek, 3 września 2013

Saszetka z fioletowym kwiatkiem

a dokładnie mówiąc z gałązkami lawendy. 
Takiego kroju lawendowej saszetki jeszcze u mnie nie było. Nie wiem czemu bo w sumie wygodnie się ją szyło. Dopiero przed chwilą skończyłam ją wypełniać suszem lawendowym, dlatego zdjęcia już takie byle jakie wyszły przy takim marnym słoneczku. Kolory przekłamane trochę ale póki co lepszych raczej nie uda mi się zrobić.


materaiał Panama 23 ct biała
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 20 x 66 krzyżyków




 I tradycyjnie wklejam fotkę z jakiegoś tam momentu powstawania:



Zgłaszam się na wyzwanie Fioletowy kwiat


Uczącym i uczącym się życzę przyjemnego roku szkolnego
:)


niedziela, 1 września 2013

September - Lizzie Kate

Czy to jest budynek szkoły? Sama nie wiem... może gdyby miał czerwony dach ;)

materiał len 23" naturalny
nici mulina Ariadna
czas 7,5 godz.
rozmiar 47x 47 krzyżyków
Oczywiście jabłuszka na drzewku pojawią się za jakiś czas, gdy znajdę czas na realizację planu dotyczącego zagospodarowania tych hafcików.

:)


piątek, 30 sierpnia 2013

Laleczki sznurkowe

zrobiłam wykorzystując różne rodzaje sznurków, gotowe miniróżyczki i koraliki drewniane.
To mój debiut w tego typie robótek ale powiem Wam, że przyjemność z takiego sznurkowania jest ogromna. Choćby wymyślanie fryzur- widać, że każda dziewczynka ma nieco inne uczesanie długich włosów?


Pierwsza skromna mimo, że w czerwieni



Drugą wystroiłam we wrzosową sukienkę



Trzeciej do twarzy było w chabrowym kolorze


I wszystkie trzy razem


8-centymetrowe blondyneczki (a głównie tę chabrową) zgłaszam na Wyzwanie Szuflady:
  

 
 Mam nadzieję, że się spodobają. Dla mnie są bardzo okay. A za chwilę przyjedzie prawie trzyletnia siostrzenica - już ona im wystawi najlepszą ocenę :)

Kolejne laleczki dostaną inne gadżeciki, bo gotowe różyczki się skończyły. Idę szukać materiałów na kolejne kreacje...

Pozdrawiam i dziękuję za komentarze, i proszę o więcej 
:)


środa, 28 sierpnia 2013

Typografia nr 1 - "Miłość i zgoda to domu ozdoba"

właśnie taki napis wybrała przemiła Pani Agnieszka, która złożyła u mnie zamówienie na haft. Jej wytyczne dotyczyły treści napisu i koloru granatowego. Resztę zaproponowałam ja. 
Wyszukałam ozdobniki, z których jestem bardzo zadowolona, normalnie bardziej mi się podobają tu niż na jakimś tam schemacie ;)  Niektóre literki musiałam sama zaprojektować (nie sądziłam, że to zajmuje tyle czasu - a to tylko proste literki) i to pochłonęło ogrom czasu, by tak dobrać kształt literek i ich grubość, żeby wszystko zgrabnie wyglądało na kanwie. No i wiadomo ograniczeniem był też format - zasugerowałam A4. 

Przyznam, że współpraca była fantastyczna, mój projekt został od razu zaakceptowany.
A oto co wyszło:

materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 8 godz.
rozmiar 89 x 156 krzyżyków


Wiem, że "na żywo" haft spodobał się bardzo i to mnie cieszy najbardziej :)
Pani Agnieszko, dziękuję za zamówienie i za przyjacielską atmosferę. Być może to nie ostatnia nasza współpraca...
Pozdrawiam ciepło :)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Tęsknię

krótkie słowo, a tak silny ładunek emocjonalny - o ile jest wypowiedziane szczerze.

Zrobiłam moją pierwszą karteczkę sztalugową, w której nie trzeba pisać żadnych więcej słów. Wszystko, co trzeba powiedzieć, by wyrazić uczucie, wykrzyżykowałam. 
Tęsknię = Kocham Cię.


(opis dot. haftu)
materiał surówka lniana 23ct. naturalna
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 51 x 84 krzyżyków


Pracę zgłaszam na wyzwanie pt Tylko Ty.


Dziękuję za liczne zachwyty na zawieszkami z poprzedniego posta.
Życzę miłego ostatniego tygodnia wakacji
:)


czwartek, 22 sierpnia 2013

Sowy dwie

przysiadły na serduszkowych zawieszkach i dobrze im tam.
Muszę przyznać, że praca przy nich była czystą przyjemnością. Choć nie będę pisać, ile czasu zajęło mi składanie wszystkiego w całość... Ale warto było, bo wyszło równiuteńko, a szablon serduszek tworzyłam odręcznie używając tylko linijki. Tak, tak, właśnie linijki ;)

Oglądnijcie, jaki efekt uzyskałam:
 

(opis dot. 1 szt haftu)
materiał kanwa 23ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 2 godz.
rozmiar 29 x 41 krzyżyków


A tak wygląda sowa jednooka
;)


Obydwie zawieszki mają już nowe właścicielki a ja mam ochotę na zrobienie kolejnych...


Praca brała udział w 12 Siłowni Twórczej



Buziaki
:)


piątek, 16 sierpnia 2013

Kosmetyczka

idealnie uszyta i z pięknego kolorowego materiału, a co najistotniejsze - jest już moja :)
Dostałam ją od Miłki, która jest  wszechstronnie uzdolniona - zresztą zajrzyjcie na jej blog.
Oto dzisiejsza bohaterka:





Dziękuję za bardzo miłą niespodziankę!
Buziaki
:)

Wszystkim życzę słonecznego weekendu!


czwartek, 8 sierpnia 2013

Ręczniczek

dostałam od Betiszki - zajrzyjcie na jej klimatyczny blog. 
Nieduży ręczniczek ozdobiony jest francuskimi napisami  i wygląda cudnie:




Teraz mi go będzie żal używać ;)
Dziękuję!

sobota, 3 sierpnia 2013

August - Lizzie Kate

z niezwykle dekoracyjnymi kwiatami - słonecznikami:


materiał len 23" naturalny
nici mulina Ariadna
czas 7 godz.
rozmiar 47x 47 krzyżyków


 Chyba jeszcze nie pokazałam drugiej części kanwy, choć już od paru miesięcy leży wyprasowana. Została mi najtrudniejsza sprawa - oprawa i jakoś nie mogę się do tego zabrać. Co chwila inna koncepcja na zagospodarowanie. O, tak sobie wygląda:


:)


piątek, 2 sierpnia 2013

Wielkie testowanie

Płatków kolagenowych pod oczy, w którym wzięłam udział, dobrnęło do końca. 



  

Cóż mogę napisać na temat produktu, po jednorazowym użyciu? Zdecydowanie nie za wiele. 
Nie mam ambicji by wygrać jakąś kurację, więc ograniczę się li tylko do moich osobistych wrażeń i nie będę tu przepisywać danych dotyczących Produktu, tym bardziej że wyżej podałam link do strony Producenta.

Mogę napisać o opakowaniu, ale przecież nie o to chodzi Producentowi. Saszetka z pewnością jest estetyczna i wygodna nawet w podróży oraz jest higieniczna, co dla bezpośrednich okolic oczu jest bardzo istotne.
Mogę napisać o konsystencji. Taka galaretka zamknięta w worku. Trochę dziwna w dotyku, ale taka ma być. Delikatna. Może zbyt przesadnie. Lepiej by było, gdyby była choć dwa razy grubsza.
Mogę wspomnieć o zapachu, bo tego też nie da się doświadczyć przez monitor. Trzeba się przekonać osobiście wyciągając płatki z opakowania. Pachną przyjemnie i znowu trochę zbyt delikatnie - no ale pewnie tak ma być, w końcu to nie perfum.
Mogę też napisać o tym, że zabrakło mi instrukcji co i jak... zwyczajnie nie wiedziałam jak tych płatków użyć - wiadomości musiałam szukać w internecie, choć i tam informacje nie były zbieżne, raczej każda wypowiadająca się kobieta kierowała się własną intuicją. 

Ja zamknięty jeszcze produkt włożyłam do lodówki na 24 godziny - oczywiście nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Płatki przez to na pewno dały silniej odczuwalny efekt chłodzenia choć bardzo mizerny. Relaksowałam się też na wyczucie przez ok. 30 min.
Czas ten na pewno nie był stracony. Chwila wyciszenia każdemu jest czasem potrzebna. Całodzienne zmęczenie z oczu nie odeszło ale wierzę, że jakieś składniki odżywcze wniknęły w skórę, która jakby lekko wydelikatniała (ale tak samo działa tańszy tyluminutowy kompres z rumianku).
Nie zauważyłam żadnych innych zmian a już na pewno wizualnych, ale też się ich nie spodziewałam po tak krótkim czasie. 

Żeby w pełni móc ocenić i być może docenić taki produkt, kuracja musi być długofalowa a na taką mnie nie stać przy cenie tego produktu. Jako doraźny sposób na poprawę choćby samopoczucia (po podróży, po imprezie, podczas pobytu wakacyjnego) może zdać egzamin i na takie sytuacje warto mieć go pod ręką.
Podsumowując 1-dniowy test takiego produktu uważam za pomyłkę. Ale teraz do mnie dotarło, że Producentowi nie chodziło zapewne o test Płatków tylko o dotarcie do potencjalnych nabywców. I być może w ten sposób uda mu się zdobyć nowe klientki, które regularnie sięgać będą po Płatki i po pół roku będą mogły napisać bardzo rzetelną recenzję popartą obserwacjami.

W każdym bądź razie bardzo dziękuję za możliwość wypróbowania Płatków.

:)

Ps. A Wy używacie tego typu płatków? Jakie są wasze odczucia?

 

środa, 31 lipca 2013

Złote Vintage

to temat wyzwania w Szufladzie, którego banerek wygląda tak:



Oto moje podejście do tematu - Kartka ślubna:

 

materiał kanwa 20ct. biała  
nici mulina metalizowana złota + czarna
czas 6 godz.
rozmiar 103 x 43 krzyżyków


Myślę, że odniesienie do minionej epoki jest bardzo czytelne, a złote refleksy też są widoczne na przynajmniej niektórych zdjęciach (choć w rzeczywistości cała się pięknie skrzy)
Wzór pochodzi z tego katalogu.





Dziękuję za to, że chce się Wam do mnie zaglądać.
:)


poniedziałek, 29 lipca 2013

Skrętki mam na własność

bo wygrałam u  wspaniałej Oli, która postanowiła nagrodzić swoich najwierniejszych komentatorów blogowych. Znalazłam się w tym gronie i oprócz wspomnianych skarpetek skrętek znalazłam w przesyłce haftowany woreczek z suszoną lawendą, cieniowaną mulinkę DMC oraz kilka miłych słów na widokówce. 

Oto te cudowności:



Olu, jestem zauroczona prezentami, czekam na chłodniejsze dni, by móc biegać w skarpetkach.
Dziękuję Ci bardzo mocno :)

***

Chcę też podziękować wszystkim, którym moje podkładki z poprzedniego posta spodobały się na tyle, że zechciały oddać na nie swój głos.
Buziaczki dla Was



czwartek, 25 lipca 2013

Francuski komplet kawowy

wyszyłam, uszyłam i mam jedną dużą i dwie małe podkładki na stół :)

 Myślę, że kawa z ciasteczkiem będą smakować wybornie przy tak nakrytym stole i przy wtórze nastrojowej piosenki francuskiej, puszczonej cichutko w tle. Mmm... rozmarzyłam się, bo to moje klimaty...

Zapraszam na fotorelację:




Wybaczcie ale nie umiem się zdecydować, które zdjęcia są lepsze. Czy te w cieniu, czy w słońcu? Rzeczywisty kolor podkładek i tak znajduje się gdzieś po środku.



(dot. tylko haftu)
materiał kanwa 18" beżowa
nici mulina DMC
czas 21 godz.
rozmiar 121 x 118 krzyżyków


Wyszywało mi się bardzo wygodnie na kanwie firmy Tajlur; mogę ją polecić z czystym sumieniem. Żeby filiżankę "wyciągnąć" z tła dorobiłam backstitche - najpierw się obawiałam, czy dobrze robię, ale teraz jestem  "na tak".


  W domu znalazłam brązowy materiał  w kropki i postanowiłam hafty "oprawić" metodą patchworku. Dla usztywnienia użyłam flizeliny, a dla miękkości - ociepliny.




Praca nad kompletem zajęła mi tydzień, ale zdążyłam, by zgłosić się na wyzwania:
         Francuskie      oraz     Kawowe.


Pozdrawiam serdecznie :) 

niedziela, 21 lipca 2013

Szczęście w losowaniach

miałam ostatnio i udało mi się wygrać to i owo :)

Balerinka przysłała mi komplet szydełkowych podkładek pod kubki, śliczne białe kolczyki oraz smakowite herbatki. Dołączyła też miły liścik, co zawsze robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie.


 
 Dziękuję Balerinko :)


Dostałam też ładną koralikową bransoletkę od zgraynki:


 
Dziękuję Zgraynko :)

Wracam do wyszywania, ostatnio cały miesiąc tylko wyszywam i wyszywam, a nie chce mi się zdjęć robić i pisać postów. Ale muszę w końcu to nadrobić.

Pozdrawiam wszystkich bardzo słonecznie!

sobota, 6 lipca 2013

Dla zodiakalnego Raka

przygotowałam karteczkę urodzinową. Na realizację zamówienia miałam tylko parę godzin, dlatego zdecydowałam się na haft matematyczny. Wyszywałam na granatowym kartoniku, srebrną nicią metalizowaną. Zrobiłam też kieszonkę na załącznik pieniężny a całość powycinałam moim dziurkaczem  brzegowym:
 



 
Myślę, że wyszło przyzwoicie :)
Zamawiająca była zadowolona, reakcji obdarowanego na razie jeszcze nie znam.

Pozdrawiam weekendowo i wakacyjnie
:)