kategorie:

wszystkie (891) zabawy (597) krzyżyki (591) mix technik (153) kartki (130) ogólnie (47) szydełko (37) hardanger (33) szyte (28) druty (18) Wielkanoc 2020-2021 (13) Wielkanoc 2022-2023 (9) Sampler (7) makrama (5)

wtorek, 12 sierpnia 2014

Wyróżnienie za zakładkę z Guciem

na blogu przydasiowo.pl oraz 10% rabatu na zakupy w ich sklepiku.




Dziękuję serdecznie za docenienie mojej pracy.
:)


czwartek, 7 sierpnia 2014

Literkowo

w kolorach biało-niebiesko-czerwonych i z paseczkami, a oprócz tego przeszycia i gwiazdki.
Gotowe literki ze sklejki ręcznie malowałam farbkami akrylowymi. A dodatkowo ręcznie ze styropianu wycięłam łódeczkę i koło ratunkowe oraz "akcent" nad "S".
Oto efekt moich zmagań:



I zbliżenia na poszczególne elementy:


I na ciemnym tle:



Najbardziej jestem dumna z pędzelkowych przeszyć, bo ich się najbardziej bałam - jak to się mówi: nie taki straszny diabeł.... 

Jeszcze tylko mała migawka sprzed rozpoczęcia ozdabiania:




Jest mi bardzo miło, że praca z poprzedniego posta, ta bardzo Wam się spodobała - dziękuję za tak liczne i przemiłe komentarze. Aż serce rośnie :)


Wszystkim życzę miłego kolejnego wakacyjnego dnia.
:)


czwartek, 31 lipca 2014

Duet: skrzat i szczurek

to moja kolejna zwycięska praca. 
Ta baśniowa parka przyniosła mi wygraną w wyzwaniu "Świat magii" w Zakątku Kreatywnych Kobiet



materiał len naturalny
nici mulina Ariadna
czas 23,5 godz.
 rozmiar 60 x 74 krzyżyków


Banerek z dumą sobie wklejam a na nagrody jeszcze czekam.




Jest to doskonały przykład na potwierdzenie tego, jak ważne są backstitche w hafcie krzyżykowym. A tutaj okreskowanie zostało opracowane do perfekcji. Dzięki niemu widać mimikę twarzy Skrzata, każdą zmarszczkę. Nawet każdy paznokieć został zaznaczony.

Proszę dla porównania, tutaj haft jeszcze bez konturków:




Serdecznie dziękuję wszystkim za oddanie głosu na mój obrazek
:)


poniedziałek, 28 lipca 2014

Miałam szczęście w candy

u Violi - później zajrzyjcie koniecznie na blog tej niezwykle zdolnej dziewczyny :)
A teraz zobaczcie jakie śliczności mi przysłała:




Widzicie ten cudny komplet biżuterii z bursztynkami? Już w nim paraduję i zadaję szyku :)

Jeszcze chcę Wam pokazać jak bosko wygląda  mydełko na tle nieba. A jak pachnie! Mango + pomarańcza = uczta dla moich zmysłów.




Swoją drogą, chmurki też się pięknie nagromadziły.

W paczce były jeszcze słodkie cukiereczki, ale pożarłam je w oczekiwaniu na sesję zdjęciową.

Violuś, dziękuję Ci z całego serca, wiem że moje słowa to za mało, tym bardziej, że spodziewałam się tylko bursztynowej kulistej zawieszki. Zaskoczyłaś mnie niesamowicie swą szczodrością :)

***

Kochane koleżanki, sądząc po ilości komentarzy pod moim poprzednim wpisem, zakładki pszczółkowe bardzo Wam się spodobały. Cieszy mnie to bardzo i utwierdza w przekonaniu, że warto było powalczyć z tą plastikową kanwą. Dziękuję!


Wszystkim życzę słonecznego tygodnia.
:)



czwartek, 24 lipca 2014

Pszczółki

Maja i Gucio wskoczyły na zakładki. Fruwają tu i tam i zapylają:

a to czeresienki...


a to truskaweczki...



Gdy udało mi się kupić książkę z bohaterami wieczorynki z mojego dzieciństwa, wybór wzorów zakładkowych stał się oczywisty. Tym samym powstał taki zestaw dla pewnego rodzeństwa. Mam nadzieję, że maluchom się spodoba, choć zakładkami jeszcze nie potrafią się posługiwać.


(opis dot. 1 sztuki)
materiał kanwa plastikowa 14ct. biała
nici mulina Ariadna
dodatki: filc
czas 10 godz.
 rozmiar 27 x 102 krzyżyków


Nie może też zabraknąć udokumentowania prac nad zakładkami:




Plastikowa kanwa potrafi nieco utrudnić wyszywanie. Musiałam użyć trzech nitek muliny, co z kolei trochę trudno się przeciągało przez dziurki kanwy i powodowało ból palców.  Na sam koniec i tak uszko igły pękło. Mimo wszystko warto było ponieść te niedogodności, bo efekt jest całkiem całkiem. Szkoda tylko, że ta kanwa jest taka droga... No, a plecki zakładek wykończyłam filcem w kolorze karmelu, więc nie powinny się szybko zabrudzić.

***

Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem i liczę, że i teraz coś skrobniecie.
Miłego piątku życzę.
:)


wtorek, 22 lipca 2014

Wróżkowe tagi

z inicjałami, jako zawieszki do prezentów:


(dot. 1 szt. haftu)
materiał len naturalny
nici mulina Ariadna
czas 1,5 godz.
 rozmiar 30 x 30 krzyżyków


Oczywiście, mam też zdjęcia z etapu powstawania. Widać jak kolorowa plamka zmienia się w obrazek:




Pozdrawiam i wszystkim zaglądającym życzę przyjemnego tworzenia
:)


piątek, 18 lipca 2014

Makramki

dla mnie Jaglana zrobiła. Takie dwie zawieszki. Podziwiajcie:




Zachwycające! Dziękuję!


Jeszcze może mi doradzicie. Chcę kupić kijki do nordicwalking, żadne tam ze złota. Zwyczajne do chodzenia, ale żeby się nie rozpadły po trzecim spacerku i żeby się nie okazało, że są niewygodne. Są w sklepach sportowych (myślę, ze firmowe i drogie), są w supermarketach (pewnie tanie i nie wiem jak z ich jakością). Nie chcę też przepłacać, bo boję się też, że nie zapałam miłością nawet do tak prostego wysiłku fizycznego. Macie jakieś rozeznanie w tym temacie?

Miłego weekendowego wypoczynku Wam życzę
:)


poniedziałek, 14 lipca 2014

Etui na telefon

mam na własność. Miłka ogłosiła konkurs u siebie na blogu, nie wiedziała, że z zagadką uporam się w chwilę po jej opublikowaniu. I tak zostałam posiadaczką tego szarego filcowego pokrowca, z ufilcowanymi serduszkami. Bardzo, bardzo mi się podoba. W kopercie znalazłam jeszcze dwie próbki (całkiem sporych rozmiarów) kosmetyków Le Petit Marseillais:




Kochana Miłko, serdecznie dziękuję :)
Etui już używam - sprawdza się wyśmienicie. A żel pod prysznic i mleczko do ciała też już wypróbowałam - są świetne.

Dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze - dzięki nim wiem, że warto tu pisać.
Miłego tygodnia wszystkim życzę.


piątek, 11 lipca 2014

Śliczne tkaniny w alpejskim stylu

dostałam od kartoflanej, w ramach nagrody za wygrane wyzwanie "Alpejski styl ludowy" w KTM. Oprócz tkanin w paczce znalazłam zestaw do haftowania i gazetkę, mulinkę, urokliwą szydełkową broszkę, przepiękną białą koronkę, drewnianego zajączka,  herbatki, ogromną czekoladę (pożarłam ją zanim zrobiłam to zdjęcie) i karteczkę z kilkoma miłymi słowami:




Dziękuję  za wybranie i nagrodzenie mojej pracy
:)

Ładnej pogody na weekend życzę
:)


sobota, 5 lipca 2014

Nagroda za wygrane Wyzwanie Wielkanocne

w Klubie Twórczych Mam, w końcu dotarła do mnie. Dostałam zdekupażowaną buteleczkę, ślicznie pachnącą saszetkę z suszem, turkusowy igielniczek, który może być zawieszką do nożyczek, oraz zeszycik o robótkach szydełkowych:




Haniu, dziękuję za te śliczności :)
I dodam, że ciągle czekam na opublikowanie mojej prezentacji powstawania owej gromadki:




Dziękuję za komentarze i odwiedziny. Korzystajcie z pięknej pogody.
:)


środa, 2 lipca 2014

Publikacja w Cross Stitcher issue 280

chociaż bez nagrody rzeczowej, to też cieszy. Tym razem pokazano moje, już Wam znane, osłonki na jajka
Tak wyglądają w gazetce:





Na stronie ze zdjęciami można zobaczyć, oprócz mojej, prace jeszcze dwóch dziewczyn z Polski - całkiem miło :)

Ktoś wie, gdzie ukrywa się lato?
Serdeczności przesyłam
:)


wtorek, 1 lipca 2014

Lipcowy numer "Twórczych Inspiracji"

znalazłam w skrzynce pocztowej. To zupełnie niespodziewana niespodzianka od firmy Coricamo. Nie zamawiałam a mam. Co mi przypadło do gustu? Na pewno wykrój na przytulaśnego dinozaura i kotka oraz wzorki krzyżykowe do wykorzystania na poduszce i serwetce:




Dziękuję Redakcji
:)

A propos, można już głosować na najbardziej zakręcony twórczo blog w Konkursie na stronie Coricamo




Każdy może zajrzeć i oddać swój głos na trzy blogi, które lubi odwiedzać. Jest też okazja by poznać nowe osoby, które tworzą w różnych technikach. Zachęcam serdecznie i z góry dziękuję za ewentualne głosy oddane na mój skromny blog...


***

Poza tym moja ciamkatka, zgłoszona na wyzwanie, została wyróżniona takim banerkiem:




Dziękuję! 
Każde wyróżnienie jednakowo mnie cieszy i powoduje przypływ sił twórczych
:)


Życzę wszystkim słonecznych wakacji!


czwartek, 26 czerwca 2014

Tête-à-tête wg Gustava Klimta

tym razem w pomarańczowych odcieniach:


materiał kanwa 14ct. ecru
nici mulina Ariadna
czas 23,5 godz.
 rozmiar 60 x 74 krzyżyków


To jest moja druga parka z tej serii. Tę w niebieskościach pokazywałam tutaj. Mam jeszcze jedną taką ramkę, więc wypadałoby stworzyć tryptyk. A może trzy takie podobne obrazki w jednym pokoju,to byłaby już przesada? Jakie jest Wasze zdanie?


Jako że rozpoczęła się nowa pora roku, pozdrawiam Was letnio (czyt. gorąco)
:)



poniedziałek, 9 czerwca 2014

Dżentelmen w kapeluszu

to stary gnom, czyli baśniowa istota o niewielkim wzroście. I to by się zgadzało, bo ten mój ma raptem 9 cm i to w kapeluszu ;) Narysował go J.B.Monge a firma Neocraft przerobiła na schemat do wyszywania. Malusie krzyżyki stawiało się przyjemnie, natomiast przy backstitchach trzeba było się mocno wpatrywać w schemat. Kontury te nie należą do najprostszych i rzadko kiedy trafiają w dziurki wyznaczone przez splot tkaniny.


materiał len 20ct. beżowy
nici mulina Ariadna + nitka metalizowana złota
czas 11,5 godz.
 rozmiar 47 x 69 krzyżyków


Jeszcze zdjęcia tamborkowe i porównanie haftu bez backsticzów i z nimi:




To chyba nie jest mój ostatni haft tego typu, bo choć okropnie czasochłonny, to jednak efekt jest niesamowity. Zaręczam, że gnomik lepiej wygląda w ramce, niż na moim zdjęciu. Wiecie, fotograf ze mnie marny, sprzęt też nie najwyższych lotów, do tego w szybce albo wszystko się odbija, albo wychodzi za ciemno. Na przykład nie umiem pokazać skrzących się złotem elementów (klamra na kapeluszu, guziki na kamizelce, marynarce/fraku/surducie i mankietach) a szkoda, bo w słońcu błyszczą  wspaniale.


***

Długo się zastanawiałam, czy jechać z rodzinką nad morze, ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęłam - wyjazd jest we wtorek o 22-iej więc jest jeszcze trochę czasu na zastanowienie się. Gdybym tu nie zaglądała, tzn. że jednak wymiękłam i uległam namowom siostrzenicy. Jeśli mi się uda namierzyć jakieś wi-fi nad Bałtykiem, to zajrzę na Wasze blogi (choć z komentowaniem z komórki to ja nie wiem czy sobie poradzę) oraz  sprawdzę, czy może mi się powiodło w jakiejś zabawie blogowej. W przeciwnym razie będę on-line w okolicach 23 czerwca.


***

Wszystkim serdecznie dziękuję za pozostawione przemiłe słowa pod poprzednim postem. Cieszę się bardzo, że szmatka sensoryczna przypadła Wam do gustu :) 

Do następnego razu. Buziaki!
:)



sobota, 7 czerwca 2014

Ciamkatka dla Antka

to taka szmatka do ciamkania. Dla mojego siostrzeńca Antosia jak znalazł, bo mały ma tendencję do wkładania do buzi nie tylko własnych paluszków ale wszystkiego, co tylko uda mu się dosięgnąć rączkami i przyciągnąć do siebie ;)
Różnokolorowe wstążeczki o różnej długości i szerokości są dodatkowym elementem stymulującym wzrok i rączki dziecka.

Całość jest trójwarstwowym kwadratem. Na wierzch wybrałam białe płócienko, na którym dla ozdoby ściegiem sznureczkowym wyszyłam zielonookiego kotka. Środkowa warstwa nadaje miękkości i zapobiega przebijaniu wzoru. Na spód użyłam płócienko w kolorowe kółeczka.



(dot. tylko haftu)
materiał etamina biała
nici mulina Ariadna
czas 2,5 godz.
rozmiar 3,5 x 6 cm


Jeszcze udokumentowane momenty tworzenia:




Mam nadzieję, że u Was też jest piękna słoneczna pogoda.
Dziękuję za komentarze i życzę miłego wypoczynku.
:)


piątek, 6 czerwca 2014

Nagroda dla małych twórców i ich opiekunów

czyli dla Oliwki i Jej mamy za ich "Wiosenne dzieła sztuki". Prace zostały opisane jako "Fantastyczne, pełne kreatywności ukwiecone"  - no tak kwiatuszków na nich nie brakuje :)




Tynka w swej szczodrości postanowiła każdej ekipie (a były tylko cztery - nie wiem, czemu tak mało) przyznać prezencik niespodziankę:




Oliwka najpierw była bardzo zdziwiona, że dostała list - "prawdziwy napisany i przyniesiony przez listonosza". Sam ten fakt Ją bardzo cieszył. Gdy się okazało, że są jeszcze nagrody za prace plastyczne, radości nie było końca :)

Oliwcia i jej mama bardzo dziękują, a ja się dołączam do podziękowań, bo jedna para kolczyków będzie dla mnie. :)

Dziękuję!

:)


wtorek, 3 czerwca 2014

Woreczki na muszelki

i inne skarby znad morza. A jak każdy wie, wszystko co wyrzucają morskie fale, jest atrakcyjne - zwłaszcza dla dzieci. Nawet obrzydliwe acz piękne, meduzy. Co prawda te małe woreczki (ach! co to była za masakra wywrócić je na prawą stronę, a potem wcisnąć je pod stopkę maszyny i uszyć tunelik na sznurek!) są raczej przewidziane na muszelki, patyczki, kamyczki i piasek Ale kto wie, czy nie trafi tam jakiś bursztynek, albo inne wygładzone prześliczne szkiełko znalezione na plaży...


(dot. tylko haftu z każdego woreczka)
materiał kanwa 14ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 4,5 godz.
rozmiar (40 x 40) + (31 x 31) krzyżyków


Ponieważ woreczek składa się z czterech warstw, zgłaszam go na wyzwanie "Warstwowo".
Tutaj chyba dobrze widać owe warstwy, czyli przód + podszewka + tył + podszewka:




Ponieważ jest przeznaczony dla dzieci to wysyłam do także na wyzwanie "Dziecko (w każdym z nas)".


A w trakcie tworzenia było tak: najpierw wyszyłam muszelki, później dodałam napisy. Zanim mogłam wyjąć maszynę do szycia, musiałam wybrać śliskie tkaniny na podszewki i atłasowe tasiemki do ściągania woreczków. Trochę czasu mi to zajęło, bo mam trudność w podejmowaniu decyzji, nawet jeśli dotyczą takiej błahostki jak kolor nici...




Teraz trzeba trzymać kciuki by morskie fale zechciały łaskawie wyrzucić to i owo pod stopy dzieciaczków. W razie czego mamy przygotowane muszelki zebrane przez nas przed laty ;)

A jakie są Wasze plany wakacyjne?
Pozdrowionka dla wszystkich
:)


czwartek, 29 maja 2014

Romantycznie wg Gustava Klimta

czyli splecione nagie ciała w miłosnym uścisku, ale bez wulgarności. 
Dużo kolorowych ciapek, plamek, szlaczków i zygzaczków:


materiał kanwa 14ct. ecru
nici mulina Ariadna
czas 23,5 godz.
 rozmiar 60 x 74 krzyżyków

Właśnie z powodu haftowanych zawijasków, obrazek zgłaszam na wyzwanie w I Kropka "Esy floresy".

To jest mój drugi haft z tej miniaturkowej serii "Lovers". Teraz obydwie pary kochanków czekają na trzecią, nie wiem, czy się doczekają... 

Czy gdzieś świeci słońce?
Buziaki 
:)


poniedziałek, 19 maja 2014

Zapałczany domek

malutki - jeden pokój z poddaszem, drzwi, dwa okienka, dach. 
Wykonany bezklejowo; wszystko polega na odpowiednim ułożeniu zapałek (chyba 208).





Przy budowie miałam krótką chwilę zwątpienia, gdy za pierwszym razem wszystko się rozsypało... Po kilku dniach zrobiłam drugie podejście - i się udało. Ostatecznie mogę powiedzieć, że była to miła przygoda.

A tak było na początku:




Zrobiony na wyzwanie "Dom" w Szufladzie. Proszę o trzymanie kciuków
:)

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. 
Nareszcie ładną pogodę mamy. Słoneczko, ciepły wiaterek, ćwierkające ptaszki - sielanka.
I pozdrawiam wiosennie. 
:)


poniedziałek, 12 maja 2014

Minikursik haftu krzyżykowego

a raczej prezentacja poszczególnych etapów powstawania mojej zajęczej gromadki. Skąd taki pomysł? Ano, okazało się, że to właśnie mój haftowany obrazek został zwycięzcą konkursu w KTM . Za co jestem bardzo wdzięczna :)


Po pierwsze - dostałam prześliczny banerek, który podoba mi się bardzo:




Po drugie - dostanę jakąś niespodziankę przygotowaną przez organizatorkę Hankę.


Po trzecie - specjalnie dla Klubu Twórczych Mam - mogę przygotować wyżej już wspomnianą prezentację. To trochę trudne biorąc pod uwagę, że ma dotyczyć haftu krzyżykowego. Wiadomo, haft jest żmudny, wymaga cierpliwości, uwagi i dokładności (o ile ktoś przykłada wagę do efektu końcowego), ale trudny nie jest. Wszak to tylko stawianie iksików, igłą na kanwie. Co prawda wymaga też sporo przygotowań, obliczeń, planowań. Muszę też dodać, że jest niezmiernie przyjemnym i wciągającym zajęciem :)

Mój minikursik postanowiłam zrealizować poprzez dodanie dwóch zajączków do wcześniej wyszytego obrazka. Tym bardziej, że miejsce na tkaninie jeszcze było, a i oryginalny schemat przewidywał jeszcze dwa takie osobniki.

Etap 1. Przygotowania zaczynamy od zgromadzenia potrzebnych materiałów i akcesoriów:
- tkaniny - u mnie to naturalny len 47 cm x 27 cm, 
- nici - u mnie mulina Ariadna w 5 kolorach
- igła
- nożyczki
- tamborek - który ułatwia stawianie równych krzyżyków, szczególnie gdy tkanina jest nieusztywniona
- igielnik - opcjonalnie
- schemat motywu - ja patrzyłam wprost na monitor
- czas - ok. 40 godzin




Etap 2. Właściwe wyszywanie podzieliłam sobie na części związane z używanym kolorem nici. 
I tak najpierw wyszyłam wszystkie białe krzyżyki, podwójną nitką muliny:




Następnie podwójną nitką muliny postawiłam wszystkie krzyżyki jasnobeżowe:




Na końcu uzupełniłam odpowiednie miejsca krzyżykami beżowymi, także podwójną nitką muliny:




Po wyszyciu wszystkich krzyżyków na lnie pojawiła się trójkolorowa, dość blada plama:




Wyrazu całości nadają baskstitche, czyli po naszemu - konturki, które wykonałam ściegiem za igłą, pojedynczą nitką muliny. Przy czym te na pniu/kamieniu/ścieżce robiłam kolorem brązowym a te na zajączkach - ciemnym brązem:




Po tym całym wysiłku wyszywania, pojawiają się dwa zajączki na ścieżce:




Etap 3. Wykończenie obejmuje pranie i prasowanie haftu oraz jego zagospodarowanie. Ponieważ zdecydowałam się na stworzenie obrazka na ścianę, to zakupiłam passe-partout w bardzo ciemny odcieniu brązu. Całość zostanie oprawiona w ramkę.


Oto efekt końcowy z ośmioma zajączkami:



materiał len 20ct. beżowy
nici mulina Ariadna
czas 38,5 godz.
 rozmiar 91 x 243 krzyżyków


Dziękuję za uwagę i za dotrwanie do końca 
:)