kategorie:

wszystkie (891) zabawy (597) krzyżyki (591) mix technik (153) kartki (130) ogólnie (47) szydełko (37) hardanger (33) szyte (28) druty (18) Wielkanoc 2020-2021 (13) Wielkanoc 2022-2023 (9) Sampler (7) makrama (5)

niedziela, 31 sierpnia 2014

Od lewej strony

mój, aktualnie znajdujący się na tamborku, haft wygląda tak:




Tak wyszywam. Supłów nie ma, zbędnej plątaniny nitek też nie. Niektóre nitki zostaną ucięte, na razie jednak są widoczne, bo zakończając stosuję niekiedy metodę przewlekania nitki na prawą stronę (tak jak robi się to podczas wyszywania na krośnie, by nie musieć go obracać). To co widać to haft z cyklu esy-floresy, w mojej opinii, obok sepii, jedne z trudniejszych w pracy. Podkreślam, że to tylko moje osobiste wrażenie.


Mam też taki bardzo kolorowy "dywanik" złożony aż z 6300 krzyżyków, wciśniętych w mały prostokąt o wymiarach 8,3 cm x 9,4 cm i wykonanych nićmi w 83 kolorach. Zapewniam że plecki są gładziutkie i równiutkie, niteczki przyprasowane, żadnych zgrubień. Na razie nie zrealizowałam mojego zamiaru i nie powiększyłam go, ale cały czas leży na wierzchu w zasięgu ręki i wzroku. Trochę nadziei, trochę jak wyrzut sumienia i ciągły niezmienny zachwyt (dot. oczywiście jego prawej strony, którą można podziwiać tutaj). Tymczasem jego plecki:




Mogę też pokazać tyły, prostego w formie i wykonaniu, haftu jednokolorowego, który mam na wysokości oczu podczas robótkowania. Można w nim bez wysiłku odczytać napis, nawet pomimo to, że jest to jego odbicie lustrzane:




Wiem, nie ma się czym chwalić, szczególnie przy pracach niektórych dziewczyn, biorących udział w zabawie "Pokaż plecy", do której i ja się przyłączam.


Mam w domu mnóstwo moich haftów i hafcików, ale pokazałam tylko te natychmiast dostępne, bez potrzeby nurkowania w pudłach i pudełeczkach, oraz nie wymagające demontowania ram i antyram. Nie chciałoby mi się tego robić. 

Wszystkim rozpoczynającym jutro rok szkolny, życzę owocnej nauki!
:)


piątek, 29 sierpnia 2014

Publikacja w Cross Stitch Card Shop issue 97

za którą otrzymałam, wraz z listem gratulacyjnym, wspaniały zestaw do stworzenia 20 kartek. Pakiet zawiera gotowe passe-partout z wyciętymi okienkami w 4 kształtach i dopasowane kolorem i rozmiarem koperty oraz naklejki z cyferkami, balonikami i napisem "Happy birthday".




Ale będzie zabawa :)
Dziękuję Medinie i Kim oraz specjalne podziękowanie kieruję do Laury.

Thank Medina and Kim and special thanks go to Laura
Thanks a lot!

Wszystkim życzę słonecznego weekendu
:)


środa, 27 sierpnia 2014

Wrześniowy numer "Twórczych Inspiracji"

dostałam wczoraj od firmy Coricamo, za co serdecznie dziękuję. 




W załączonym liście zostałam poproszona o recenzję, co niniejszym czynię. 
Już w trakcie pierwszego pobieżnego przekartkowania tego wydania zwróciłam uwagę na kilka propozycji. Spodobały mi się quillingowe ozdoby na ołówki i biżuteria wykonana tym samym sposobem z pasków osikowych oraz łowickie wzornictwo wykorzystane w hafcie krzyżykowym. Myślę, że choć jeden ołówek będę musiała tak przyozdobić. Coś łowickiego też powstanie, tym bardziej, że mam czarną kanwę. 
Jednak to, co zmusiło mnie do porzucenia aktualnej robótki, to projekt witrażowych aniołków. Popatrzyłam na te małe kolorowe witrażyki i już wiedziałam, jak chcę je "przerobić". Chwyciłam za igłę i w ciągu dwóch dni powstał aniołek:


materiał kanwa plastikowa 14ct. biała
nici kordonek biały Ariadna Zefir20 + złoty AltinBasak 
dodatki: filc
czas 7 godz.
 rozmiar 39 x 60 krzyżyków


Mój anioł jest bardziej klasyczny, przyodziany w biel i złoto.
Jak widać, gazetka spełniła swą rolę - zainspirowała mnie twórczo!

Natomiast, żeby  nie było tak słodko, muszę też napisać o tym, co mnie raziło. Oczywiście odniosę się tylko do powyższego projektu. Ozdoby przedstawiono jako dwustronne ale tej lewej strony jakoś nie pokazano. Przywołano pewną technikę dwustronnego haftu krzyżykowego, ale tę trudno byłoby wykorzystać do kanwy plastikowej, na której owe aniołki wykonano. Widzę też niedociągnięcia w przedstawionym kluczu kolorów nici - dwa różne numery mulin określono jako "brudny róż najjaśniejszy"  i wydaje mi się, że zaproponowaną paletę dobrał komputer (przynajmniej tę jej część dotyczącą nici Ariadna).

Tak czy siak, uważam ten numer za dość udany i mam wrażenie, że każdy może w nim znaleźć coś dla siebie.
:)

W gazetce przypomina się o zbliżającym się V Zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu



Dzięki za komentarze
:)


wtorek, 26 sierpnia 2014

Woreczki do ćwiczeń

kojarzące się z lekcjami wuefu dla najmłodszych, albo z gimnastyką korekcyjną. Myśmy właśnie do ćwiczeń rehabilitacyjnych potrzebowali takich woreczków. 
Uszyłam 6 sztuk z mięciutkiej i kolorowej (patchworkowej jakby) flanelki,  w trzech rozmiarach po jednej parze. Napełniłam je tak, by różniły się między sobą w dotyku - są woreczki z ryżem, są z kukurydzą, są z kaszą gruboziarnistą. 




Do kompletu uszyłam jeszcze worek, dwustronnie ściągany na troczki - dzięki temu po ćwiczeniach cały zestaw ląduje zawsze na swoim miejscu. A woreczki są dziennie używane, czego dowodem są przesłane mi autentyczne zdjęcia, z których jedno tu zamieszczam.

Mój praktycznie użyteczny komplet leci na "Sportowe wyzwanie". 


Dobrze wykorzystajcie ten ostatni tydzień wakacji!
Wiem, wiem, że studenci mają jeszcze jeden miesiąc.

Dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze
:)


piątek, 22 sierpnia 2014

Wyróżnienie za "ANTOSIA"

w "Marynarskim wyzwaniu"  i taki banerek w nagrodę:



Dziękuję!
:)


Wcześniej nie pokazałam jak te literki wyglądały na początku:




Prawda, że mało kolorowe były?


***
Miłego wypoczynku i oby weekendowa pogoda nikomu nie pokrzyżowała planów
:)


wtorek, 19 sierpnia 2014

Ażurowo inspiruję

w Turkusowym hamaku. Zaproponowałam temat wyzwania "Ażury" i dla przykładu przygotowałam hardangerową zakładkę do książki. Całą w ażurach i w bieli - tak, by spełniała moje własne wytyczne, czyli by była przewiewna i kolorystycznie też by była przeciwwagą dla letnich upałów (temat wymyśliłam dokładnie 25 lipca, gdy u nas panowały niesamowite temperatury).


materiał Unifil DMC biały
nici Altin Basak białe  5 i 8
czas 8 godz.
rozmiar 31 x 31 bloczków




Zachęcam do twórczego wysiłku i zmierzenia się z tym tematem.
:)

Dla twórczyni zwycięskiej pracy prześlę taką hardangerową zawieszkę - do wykorzystania jako ozdoba choinki, czy naszywany element na coś innego, albo w każdy inny dowolny sposób:


materiał Unifil DMC biały
nici Altin Basak białe  5 i 8
czas  4,5 godz.
rozmiar 19 x 19 bloczków


Pozdrawiam wakacyjnie, chociaż pogoda nie wskazuje, że jeszcze trwają wakacje i lato.
:)


środa, 13 sierpnia 2014

21 kamyczków

na gładko wyszlifowanych przez fale naszego kochanego Bałtyku, wyrzuconych na brzeg w Grzybowie, w czerwcu pieczołowicie zbieranych przez niespełna 4-letnią Oliwkę. A później, już w domu, było tak:




Oliwcia pomalowała kamyczki farbami akrylowymi, następnie wycięty szablon serduszka (widać go na zdjęciu) przykładałam do kamyczków, a Mała nakładała farbkę. Później ja narysowałam troszkę wzorów a Ona jeszcze pokropkowała niektóre kamyczki. 

Współpraca układała nam się na tyle dobrze, że morskie surowce Siostrzenica przywoziła trzykrotnie, a dzisiejsza partia czeka jeszcze na ozdabianie. Tylko, że zwiększyła stopień trudności - zażyczyła sobie, bym wycięła szablon delfinka - muszę Jej to wybić z głowy... He he he...

A wiem, że u siebie, sama też maluje, tyle, że używa farbek plakatowych - ot, zacięcie artystyczne ;)

Kolorowe otoczaki zgłaszam na "Kamyczkowe wyzwanie" w KTM.

***

Na zdjęciu widać też widokówkę z Grzybowa - Miłka przysłała mi pozdrowienia z urlopu.
Kochana, dziękuję za pamięć :)


Zmykam bo burza się zaczyna. Pozdrawiam i dziękuję za komentarze. 
:)


wtorek, 12 sierpnia 2014

Wyróżnienie za zakładkę z Guciem

na blogu przydasiowo.pl oraz 10% rabatu na zakupy w ich sklepiku.




Dziękuję serdecznie za docenienie mojej pracy.
:)


czwartek, 7 sierpnia 2014

Literkowo

w kolorach biało-niebiesko-czerwonych i z paseczkami, a oprócz tego przeszycia i gwiazdki.
Gotowe literki ze sklejki ręcznie malowałam farbkami akrylowymi. A dodatkowo ręcznie ze styropianu wycięłam łódeczkę i koło ratunkowe oraz "akcent" nad "S".
Oto efekt moich zmagań:



I zbliżenia na poszczególne elementy:


I na ciemnym tle:



Najbardziej jestem dumna z pędzelkowych przeszyć, bo ich się najbardziej bałam - jak to się mówi: nie taki straszny diabeł.... 

Jeszcze tylko mała migawka sprzed rozpoczęcia ozdabiania:




Jest mi bardzo miło, że praca z poprzedniego posta, ta bardzo Wam się spodobała - dziękuję za tak liczne i przemiłe komentarze. Aż serce rośnie :)


Wszystkim życzę miłego kolejnego wakacyjnego dnia.
:)


czwartek, 31 lipca 2014

Duet: skrzat i szczurek

to moja kolejna zwycięska praca. 
Ta baśniowa parka przyniosła mi wygraną w wyzwaniu "Świat magii" w Zakątku Kreatywnych Kobiet



materiał len naturalny
nici mulina Ariadna
czas 23,5 godz.
 rozmiar 60 x 74 krzyżyków


Banerek z dumą sobie wklejam a na nagrody jeszcze czekam.




Jest to doskonały przykład na potwierdzenie tego, jak ważne są backstitche w hafcie krzyżykowym. A tutaj okreskowanie zostało opracowane do perfekcji. Dzięki niemu widać mimikę twarzy Skrzata, każdą zmarszczkę. Nawet każdy paznokieć został zaznaczony.

Proszę dla porównania, tutaj haft jeszcze bez konturków:




Serdecznie dziękuję wszystkim za oddanie głosu na mój obrazek
:)


poniedziałek, 28 lipca 2014

Miałam szczęście w candy

u Violi - później zajrzyjcie koniecznie na blog tej niezwykle zdolnej dziewczyny :)
A teraz zobaczcie jakie śliczności mi przysłała:




Widzicie ten cudny komplet biżuterii z bursztynkami? Już w nim paraduję i zadaję szyku :)

Jeszcze chcę Wam pokazać jak bosko wygląda  mydełko na tle nieba. A jak pachnie! Mango + pomarańcza = uczta dla moich zmysłów.




Swoją drogą, chmurki też się pięknie nagromadziły.

W paczce były jeszcze słodkie cukiereczki, ale pożarłam je w oczekiwaniu na sesję zdjęciową.

Violuś, dziękuję Ci z całego serca, wiem że moje słowa to za mało, tym bardziej, że spodziewałam się tylko bursztynowej kulistej zawieszki. Zaskoczyłaś mnie niesamowicie swą szczodrością :)

***

Kochane koleżanki, sądząc po ilości komentarzy pod moim poprzednim wpisem, zakładki pszczółkowe bardzo Wam się spodobały. Cieszy mnie to bardzo i utwierdza w przekonaniu, że warto było powalczyć z tą plastikową kanwą. Dziękuję!


Wszystkim życzę słonecznego tygodnia.
:)



czwartek, 24 lipca 2014

Pszczółki

Maja i Gucio wskoczyły na zakładki. Fruwają tu i tam i zapylają:

a to czeresienki...


a to truskaweczki...



Gdy udało mi się kupić książkę z bohaterami wieczorynki z mojego dzieciństwa, wybór wzorów zakładkowych stał się oczywisty. Tym samym powstał taki zestaw dla pewnego rodzeństwa. Mam nadzieję, że maluchom się spodoba, choć zakładkami jeszcze nie potrafią się posługiwać.


(opis dot. 1 sztuki)
materiał kanwa plastikowa 14ct. biała
nici mulina Ariadna
dodatki: filc
czas 10 godz.
 rozmiar 27 x 102 krzyżyków


Nie może też zabraknąć udokumentowania prac nad zakładkami:




Plastikowa kanwa potrafi nieco utrudnić wyszywanie. Musiałam użyć trzech nitek muliny, co z kolei trochę trudno się przeciągało przez dziurki kanwy i powodowało ból palców.  Na sam koniec i tak uszko igły pękło. Mimo wszystko warto było ponieść te niedogodności, bo efekt jest całkiem całkiem. Szkoda tylko, że ta kanwa jest taka droga... No, a plecki zakładek wykończyłam filcem w kolorze karmelu, więc nie powinny się szybko zabrudzić.

***

Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem i liczę, że i teraz coś skrobniecie.
Miłego piątku życzę.
:)


wtorek, 22 lipca 2014

Wróżkowe tagi

z inicjałami, jako zawieszki do prezentów:


(dot. 1 szt. haftu)
materiał len naturalny
nici mulina Ariadna
czas 1,5 godz.
 rozmiar 30 x 30 krzyżyków


Oczywiście, mam też zdjęcia z etapu powstawania. Widać jak kolorowa plamka zmienia się w obrazek:




Pozdrawiam i wszystkim zaglądającym życzę przyjemnego tworzenia
:)


piątek, 18 lipca 2014

Makramki

dla mnie Jaglana zrobiła. Takie dwie zawieszki. Podziwiajcie:




Zachwycające! Dziękuję!


Jeszcze może mi doradzicie. Chcę kupić kijki do nordicwalking, żadne tam ze złota. Zwyczajne do chodzenia, ale żeby się nie rozpadły po trzecim spacerku i żeby się nie okazało, że są niewygodne. Są w sklepach sportowych (myślę, ze firmowe i drogie), są w supermarketach (pewnie tanie i nie wiem jak z ich jakością). Nie chcę też przepłacać, bo boję się też, że nie zapałam miłością nawet do tak prostego wysiłku fizycznego. Macie jakieś rozeznanie w tym temacie?

Miłego weekendowego wypoczynku Wam życzę
:)


poniedziałek, 14 lipca 2014

Etui na telefon

mam na własność. Miłka ogłosiła konkurs u siebie na blogu, nie wiedziała, że z zagadką uporam się w chwilę po jej opublikowaniu. I tak zostałam posiadaczką tego szarego filcowego pokrowca, z ufilcowanymi serduszkami. Bardzo, bardzo mi się podoba. W kopercie znalazłam jeszcze dwie próbki (całkiem sporych rozmiarów) kosmetyków Le Petit Marseillais:




Kochana Miłko, serdecznie dziękuję :)
Etui już używam - sprawdza się wyśmienicie. A żel pod prysznic i mleczko do ciała też już wypróbowałam - są świetne.

Dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze - dzięki nim wiem, że warto tu pisać.
Miłego tygodnia wszystkim życzę.


piątek, 11 lipca 2014

Śliczne tkaniny w alpejskim stylu

dostałam od kartoflanej, w ramach nagrody za wygrane wyzwanie "Alpejski styl ludowy" w KTM. Oprócz tkanin w paczce znalazłam zestaw do haftowania i gazetkę, mulinkę, urokliwą szydełkową broszkę, przepiękną białą koronkę, drewnianego zajączka,  herbatki, ogromną czekoladę (pożarłam ją zanim zrobiłam to zdjęcie) i karteczkę z kilkoma miłymi słowami:




Dziękuję  za wybranie i nagrodzenie mojej pracy
:)

Ładnej pogody na weekend życzę
:)


sobota, 5 lipca 2014

Nagroda za wygrane Wyzwanie Wielkanocne

w Klubie Twórczych Mam, w końcu dotarła do mnie. Dostałam zdekupażowaną buteleczkę, ślicznie pachnącą saszetkę z suszem, turkusowy igielniczek, który może być zawieszką do nożyczek, oraz zeszycik o robótkach szydełkowych:




Haniu, dziękuję za te śliczności :)
I dodam, że ciągle czekam na opublikowanie mojej prezentacji powstawania owej gromadki:




Dziękuję za komentarze i odwiedziny. Korzystajcie z pięknej pogody.
:)


środa, 2 lipca 2014

Publikacja w Cross Stitcher issue 280

chociaż bez nagrody rzeczowej, to też cieszy. Tym razem pokazano moje, już Wam znane, osłonki na jajka
Tak wyglądają w gazetce:





Na stronie ze zdjęciami można zobaczyć, oprócz mojej, prace jeszcze dwóch dziewczyn z Polski - całkiem miło :)

Ktoś wie, gdzie ukrywa się lato?
Serdeczności przesyłam
:)


wtorek, 1 lipca 2014

Lipcowy numer "Twórczych Inspiracji"

znalazłam w skrzynce pocztowej. To zupełnie niespodziewana niespodzianka od firmy Coricamo. Nie zamawiałam a mam. Co mi przypadło do gustu? Na pewno wykrój na przytulaśnego dinozaura i kotka oraz wzorki krzyżykowe do wykorzystania na poduszce i serwetce:




Dziękuję Redakcji
:)

A propos, można już głosować na najbardziej zakręcony twórczo blog w Konkursie na stronie Coricamo




Każdy może zajrzeć i oddać swój głos na trzy blogi, które lubi odwiedzać. Jest też okazja by poznać nowe osoby, które tworzą w różnych technikach. Zachęcam serdecznie i z góry dziękuję za ewentualne głosy oddane na mój skromny blog...


***

Poza tym moja ciamkatka, zgłoszona na wyzwanie, została wyróżniona takim banerkiem:




Dziękuję! 
Każde wyróżnienie jednakowo mnie cieszy i powoduje przypływ sił twórczych
:)


Życzę wszystkim słonecznych wakacji!


czwartek, 26 czerwca 2014

Tête-à-tête wg Gustava Klimta

tym razem w pomarańczowych odcieniach:


materiał kanwa 14ct. ecru
nici mulina Ariadna
czas 23,5 godz.
 rozmiar 60 x 74 krzyżyków


To jest moja druga parka z tej serii. Tę w niebieskościach pokazywałam tutaj. Mam jeszcze jedną taką ramkę, więc wypadałoby stworzyć tryptyk. A może trzy takie podobne obrazki w jednym pokoju,to byłaby już przesada? Jakie jest Wasze zdanie?


Jako że rozpoczęła się nowa pora roku, pozdrawiam Was letnio (czyt. gorąco)
:)



poniedziałek, 9 czerwca 2014

Dżentelmen w kapeluszu

to stary gnom, czyli baśniowa istota o niewielkim wzroście. I to by się zgadzało, bo ten mój ma raptem 9 cm i to w kapeluszu ;) Narysował go J.B.Monge a firma Neocraft przerobiła na schemat do wyszywania. Malusie krzyżyki stawiało się przyjemnie, natomiast przy backstitchach trzeba było się mocno wpatrywać w schemat. Kontury te nie należą do najprostszych i rzadko kiedy trafiają w dziurki wyznaczone przez splot tkaniny.


materiał len 20ct. beżowy
nici mulina Ariadna + nitka metalizowana złota
czas 11,5 godz.
 rozmiar 47 x 69 krzyżyków


Jeszcze zdjęcia tamborkowe i porównanie haftu bez backsticzów i z nimi:




To chyba nie jest mój ostatni haft tego typu, bo choć okropnie czasochłonny, to jednak efekt jest niesamowity. Zaręczam, że gnomik lepiej wygląda w ramce, niż na moim zdjęciu. Wiecie, fotograf ze mnie marny, sprzęt też nie najwyższych lotów, do tego w szybce albo wszystko się odbija, albo wychodzi za ciemno. Na przykład nie umiem pokazać skrzących się złotem elementów (klamra na kapeluszu, guziki na kamizelce, marynarce/fraku/surducie i mankietach) a szkoda, bo w słońcu błyszczą  wspaniale.


***

Długo się zastanawiałam, czy jechać z rodzinką nad morze, ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęłam - wyjazd jest we wtorek o 22-iej więc jest jeszcze trochę czasu na zastanowienie się. Gdybym tu nie zaglądała, tzn. że jednak wymiękłam i uległam namowom siostrzenicy. Jeśli mi się uda namierzyć jakieś wi-fi nad Bałtykiem, to zajrzę na Wasze blogi (choć z komentowaniem z komórki to ja nie wiem czy sobie poradzę) oraz  sprawdzę, czy może mi się powiodło w jakiejś zabawie blogowej. W przeciwnym razie będę on-line w okolicach 23 czerwca.


***

Wszystkim serdecznie dziękuję za pozostawione przemiłe słowa pod poprzednim postem. Cieszę się bardzo, że szmatka sensoryczna przypadła Wam do gustu :) 

Do następnego razu. Buziaki!
:)



sobota, 7 czerwca 2014

Ciamkatka dla Antka

to taka szmatka do ciamkania. Dla mojego siostrzeńca Antosia jak znalazł, bo mały ma tendencję do wkładania do buzi nie tylko własnych paluszków ale wszystkiego, co tylko uda mu się dosięgnąć rączkami i przyciągnąć do siebie ;)
Różnokolorowe wstążeczki o różnej długości i szerokości są dodatkowym elementem stymulującym wzrok i rączki dziecka.

Całość jest trójwarstwowym kwadratem. Na wierzch wybrałam białe płócienko, na którym dla ozdoby ściegiem sznureczkowym wyszyłam zielonookiego kotka. Środkowa warstwa nadaje miękkości i zapobiega przebijaniu wzoru. Na spód użyłam płócienko w kolorowe kółeczka.



(dot. tylko haftu)
materiał etamina biała
nici mulina Ariadna
czas 2,5 godz.
rozmiar 3,5 x 6 cm


Jeszcze udokumentowane momenty tworzenia:




Mam nadzieję, że u Was też jest piękna słoneczna pogoda.
Dziękuję za komentarze i życzę miłego wypoczynku.
:)


piątek, 6 czerwca 2014

Nagroda dla małych twórców i ich opiekunów

czyli dla Oliwki i Jej mamy za ich "Wiosenne dzieła sztuki". Prace zostały opisane jako "Fantastyczne, pełne kreatywności ukwiecone"  - no tak kwiatuszków na nich nie brakuje :)




Tynka w swej szczodrości postanowiła każdej ekipie (a były tylko cztery - nie wiem, czemu tak mało) przyznać prezencik niespodziankę:




Oliwka najpierw była bardzo zdziwiona, że dostała list - "prawdziwy napisany i przyniesiony przez listonosza". Sam ten fakt Ją bardzo cieszył. Gdy się okazało, że są jeszcze nagrody za prace plastyczne, radości nie było końca :)

Oliwcia i jej mama bardzo dziękują, a ja się dołączam do podziękowań, bo jedna para kolczyków będzie dla mnie. :)

Dziękuję!

:)


wtorek, 3 czerwca 2014

Woreczki na muszelki

i inne skarby znad morza. A jak każdy wie, wszystko co wyrzucają morskie fale, jest atrakcyjne - zwłaszcza dla dzieci. Nawet obrzydliwe acz piękne, meduzy. Co prawda te małe woreczki (ach! co to była za masakra wywrócić je na prawą stronę, a potem wcisnąć je pod stopkę maszyny i uszyć tunelik na sznurek!) są raczej przewidziane na muszelki, patyczki, kamyczki i piasek Ale kto wie, czy nie trafi tam jakiś bursztynek, albo inne wygładzone prześliczne szkiełko znalezione na plaży...


(dot. tylko haftu z każdego woreczka)
materiał kanwa 14ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 4,5 godz.
rozmiar (40 x 40) + (31 x 31) krzyżyków


Ponieważ woreczek składa się z czterech warstw, zgłaszam go na wyzwanie "Warstwowo".
Tutaj chyba dobrze widać owe warstwy, czyli przód + podszewka + tył + podszewka:




Ponieważ jest przeznaczony dla dzieci to wysyłam do także na wyzwanie "Dziecko (w każdym z nas)".


A w trakcie tworzenia było tak: najpierw wyszyłam muszelki, później dodałam napisy. Zanim mogłam wyjąć maszynę do szycia, musiałam wybrać śliskie tkaniny na podszewki i atłasowe tasiemki do ściągania woreczków. Trochę czasu mi to zajęło, bo mam trudność w podejmowaniu decyzji, nawet jeśli dotyczą takiej błahostki jak kolor nici...




Teraz trzeba trzymać kciuki by morskie fale zechciały łaskawie wyrzucić to i owo pod stopy dzieciaczków. W razie czego mamy przygotowane muszelki zebrane przez nas przed laty ;)

A jakie są Wasze plany wakacyjne?
Pozdrowionka dla wszystkich
:)