kategorie:

wszystkie (891) zabawy (597) krzyżyki (591) mix technik (153) kartki (130) ogólnie (47) szydełko (37) hardanger (33) szyte (28) druty (18) Wielkanoc 2020-2021 (13) Wielkanoc 2022-2023 (9) Sampler (7) makrama (5)

piątek, 31 lipca 2015

Akcja Kołderkowa "Dla starszaków" - podsumowanie

tego, co ja zrobiłam. 80 godzin w marcu poświęciłam na te dziecięce obrazeczki i w kwietniu udało mi się wysłać 13 sztuk. Dziś wiem, że kilka z nich już zostało "przerobionych" na poduszki, które w prezencie dostaje rodzeństwo chorych dzieci.
Poszczególne hafciki pokazywałam kolejno we wcześniejszych postach, a tu zdjęcie zbiorowe:




Pozdrawiam i życzę udanej drugiej części wakacji!
:)



poniedziałek, 27 lipca 2015

Pies Golden Retriever

a w zasadzie jego przemiła mordka:


materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 8 godz.
rozmiar 47 x 49 krzyżyków


Dla urozmaicenia sobie pracy, robiłam zdjęcie po wyszyciu każdego kolejnego koloru. Widać jak piesek powstawał:




Tym haftem zamykam hafty dla Kołderek. Nie, nie całkowicie. Ale w tej transzy. Zresztą zrobię jeszcze podsumowanie z tej wysyłki.


Dzięki za przemiłe komentarze pod poprzednim postem dotyczącym kalendarza. 
Buziaki dla Was!
:)



piątek, 17 lipca 2015

Kalendarz scrapowy

udało mi się w końcu zrobić. Nazywam go scrapowym, ale obok papierków, tasiemek, koralików udało mi się wkomponować  haft krzyżykowy. 12 hafcików na poszczególne miesiące wyszyłam dwa lata temu, w zabawie SAL-owej (można je zobaczyć tu i tu). Od samego początku wiedziałam, że nie trafią do ramki. Po głowie chodził mi kalendarz, tyle że wyobrażenie o jego ostatecznym wyglądzie zmieniało się co rusz. Ostateczna decyzja zapadła teraz w maju, gdy w ramach nagrody za wygrane wyzwanie wybrałam sobie scrapowe elementy potrzebne do zrealizowania tego projektu. Wszystko było przemyślane, policzone, posprawdzane, tak by się nie okazało, że kupię czegoś za mało, albo za dużo. 


Zobaczcie efekty mojej pracy:




Całość utrzymałam w wersji angielskojęzycznej by dostosować się do już wyszytych nazw miesięcy.

Najpierw okładka z tekturką, przyklejoną tak, by lekko odstawała i była 3D. Ponaklejałam na nią resztkowe paski papierów i zrobiłam napisy za pomocą takich naklejek jeszcze z zeszłego millennium. A na sprężynę przywiązałam resztki lnu:




 Poszczególne karty zrobiłam tak, by kalendarz służył mi przez wiele lat. Część bazy wykleiłam papierem"drewnianym" oraz papierami w kolorach pastelowego różu i zieleni. Dla ozdoby dokleiłam koraliki, bawełnianą koronkę i mulinowy sznureczek. Oto kilka przykładowych kart:






Wymyśliłam sobie, że nie wstawię wszystkich kart tutaj, by nie zanudzać. A teraz myślę, że mogłam jednak to zrobić. Pewnie jutro wstawię pozostałe... Wstawiłam już, zdjęcia robione teraz rano, w cieniu, niby jaśniejsze, ale takie "niebieskawe".


Z kronikarskiego obowiązku - etapy przymiarek:




Kalendarz zgłaszam na wyzwanie "Koronkowe lato"




Dziękuję, że zaglądacie i piszecie.
Pozdrawiam ciepło, tzn. gorąco, upalnie!
:)



czwartek, 16 lipca 2015

Kolorowe kwiatki trzy

z pewnością trafią na ścianę dziewczęcego pokoju


materiał kanwa 14 ct. ecru
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 87 x 57 krzyżyków

    
Wyszywanie też mi się udało uwiecznić na zdjęciu:




Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Buziaki!
:)



środa, 15 lipca 2015

Karteczka na trzecie urodzinki

dla chłopczyka albo dla dziewczynki: 


materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 40 x 48 krzyżyków


Bez konturów misiek wyglądał bardzo niewyraźnie. Backstitche czynią cuda i za to je uwielbiam:




Pokażę Wam jeszcze karteczkę z bliska i w najbardziej naturalnej kolorystyce.




Dominującej przygaszonej czerwieni jest bliżej do koloru bordowego. Numer czerwonej muliny to Ariadna 485. Myślicie, że może być podarowana chłopczykowi, czy nadaje się tylko dla dziewczynki?


Pozdrawiam wakacyjnie!
:)



poniedziałek, 6 lipca 2015

Metryczka dla Leona

tak się prezentuje:


materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 6 godz.
rozmiar 55 x 89 krzyżyków


Za powyższe zdjęcie dziękuję Dominice i jej mężowi.
:)



Bardzo przyjemnie się wyszywało i na kanwie szybko pojawiały się kolejne obrazeczki:




***

Dziś mija 10 dzień bez igły w ręku - chyba moja wena roztopiła się w tym upale... Ale nie narzekam, jest lato, ma być ciepło. Za niedługo zimno będzie przez ponad pół roku.
Cieszmy się tym, co jest!
:)



wtorek, 30 czerwca 2015

Pies Beagle

wyszyty na białym tle, a na zdjęciu wychodzi albo brudny szary, albo brzydki niebieski. Musicie uruchomić swą wyobraźnię, by tę biel zobaczyć:


 materiał: kanwa 14ct. biała
nici: mulina Ariadna
czas 7,5 godz.
 rozmiar 50 x 48 krzyżyków


A tak wyglądał bez konturków. Akurat tutaj backstitche nie były aż takie niezbędne.




Dziękuję za Waszą obecność i miłe słowa!
:)



sobota, 27 czerwca 2015

Maki te same a jednak inne

bo po małej przeróbce.
Namyślałam się, namyślałam, gapiłam się, gapiłam na haft przypięty szpilkami do tapety i... decyzja zapadła - "dorabiam dół haftu". Wydawało mi się, że w tej kwadratowej ramce kwiatom jest nieco za ciasno (wersja sprzed kilku dni do zobaczenia tutaj). Dobrze zrobiłam, że od początku nie przycięłam lnu, dzięki temu teraz też łatwiej będzie mi kupić prostokątną ramkę (wiemy jak trudno trafić na kwadratowe w małej mieścinie).

Pojechałam na wieś, by na tle polnych kwiatów zrobić zdjęcia. No cóż, w pobliżu nie znalazłam takowych, a gdzieś daleko nie chciało mi się biegać. Wolałam sobie pograbić trawę, pozrywać czereśnie, itd. Więc skończyło się na tym, że haft spoczął na drucianym ogrodzeniu, na drewnianej ławce i na kwitnącej koniczynie.
Maki w wersji ostatecznej:


materiał: len 22 ct. naturalny 
nici: mulina DMC 
czas: 18 godz. 
rozmiar: 164 x 384 krzyżyki 


Radosnych wakacji i słonecznego lata!
:)



środa, 24 czerwca 2015

Twórcze Inspiracje 3-4/2015

dostałam do zrecenzowania, co niniejszym czynię. 

Zacznę od tego, że trudne "życie" mają rękodzielnicze (i nie tylko zresztą) gazetki w dobie Internetu, dlatego cały czas muszą się zmieniać, dążyć do lepszego. Wiadomo, że nie wszystkie propozycje w  poszczególnym wydaniu skierowane są do wszystkich, szczególnie, gdy gazetka jest swoistym miksem technik rękodzielniczych. 
Nie będę omawiać przedstawionych technik, jedne są mi bliskie, inne mi się tylko podobają, a jeszcze inne mnie zupełnie nie interesują. Nie będę mówić, który projekt jest ładny, a który nie - bo to też jest kwestią gustu. A chcę by moja opinia była jak najbardziej ogólna. Pokuszę się jedynie o ocenę jakości.

Wszystkie strony gazetki można sobie oglądnąć w kilku miejscach w sieci, ja odsyłam tutaj. Można się zorientować co do zawartości tego numeru, przed podjęciem decyzji o jego zakupie. 
Ja poddam krytyce tylko wybrane przez siebie artykuły i zdjęcia.


(in plus)

Bardzo pozytywna zmiana wyglądu okładki w stosunku do wcześniejszych numerów. Ładny i czytelny układ tekstu i beżowo-niebieska tonacja kolorystyczna , przywołująca na myśl plażę, morze, niebo...




Gazetka jest dość wyważona objętościowo, nie jest cieniutkim zeszycikiem, ani też nie przytłacza ilością stron - 68 - razem z okładką. W sam raz.

Treść jest zróżnicowana, przeważająca większość to kursy i zdjęcia prac. Jedynie cztery strony zajmuje "sklepik"  z materiałami i akcesoriami do rękodzieła, podający ich ceny - nie we wszystkich czasopismach jest to takie oczywiste. Dwie strony poświęcono reklamie czasopisma hafciarskiego "Igłą Malowane", wydawanego przez Coricamo i wielkiemu wydarzeniu jakim jest VI Zjazd Twórczo Zakręconych, organizatorem którego jest Coricamo.




Spodobało mi się to, że (w większości przypadków) kurs jest zobrazowany i opisany dość szczegółowo a prezentacji gotowego dzieła poświęcono całą stronę. 




Dobre w odbiorze jest też pokazanie biżuterii na gładkim tle, bez zbędnych w tych wypadkach twarzy, postaci, itp.




Nowością dla mnie są kody QR - wcześniej widziałam je w jakichś zagranicznych (chyba) gazetkach, ale nie wiedziałam do czego służą. Teraz wiem, że pod nimi kryją się kursy video. I uważam, że to fajna sprawa.




(in minus )

Zwróciłam uwagę na Tęczowe kolczyki, które niestety nie trzymają formy w pozycji wiszącej. A przecież zwisanie to ich naturalna pozycja, w której powinny wyglądać najpiękniej. No zobaczcie co się dzieje z jednym płatkiem kwiatka. Niedopracowany wzorek? Raczej skłaniam się ku braku chęci na dokończenie pracy, czyli delikatne usztywnienie kolczyków. Efekt byłby dużo lepszy. 




Nie podoba mi się prezentowanie kursu pracy manualnej, w taki sposób, że na pierwszy plan wysuwają się ładne czerwone paznokcie. Trzy strony zdjęć zostały zdominowane przez tę czerwień, skutecznie odwracając uwagę od istoty kursu. Choć samo etui jest naprawdę bardzo estetycznie wykonane.




Przeglądając wnikliwie kurs, który mnie osobiście najbardziej zaciekawił, znalazłam błąd w opisie wykonania.  Zaleca się owinąć drucik wokół kamienia, hmm... Zdjęcie gotowego i cudnego wisiorka takiego ruchu nie sugeruje raczej. Chyba powinno być "wokół samego drutu".




Z przykrością odnotowałam, że zamiast "żywych" haftów krzyżykowych, na zdjęcia wklejono ich symulacje z programów komputerowych. Wielka szkoda, bo schematy są dopracowane. 




Na koniec jeszcze o błędach językowych, które się wkradły. Robótki nie są robione "na szydełku" a szydełkiem. Koraliki też trzeba nanizać na kordonek. Hafciarka to maszyna do haftu a tu przecież chodzi o Panią Urszulę, która pięknie wyszywa ręcznie. !!!Okazało się, że hafciarka to nie tylko maszyna do haftu ale też określenie haftującej kobiety. Mój błąd. Skoro to nie błąd wydawcy, to może usunę ten fragmencik, zastanowię się.!!!






Podsumowując. Pomimo uwag, które wyszczególniłam, uważam nową odsłonę Twórczych Inspiracji za udaną. A przy odrobinie dobrej woli i wysiłku mogą zostać wyeliminowane niedociągnięcia. W co bardzo wierzę i na co mam nadzieję.


Dziękuję firmie Coricamo za możliwość zrecenzowania gazetki i być może przyczynienie się tym do jej dalszej metamorfozy.


Pozdrawiam wszystkich, którzy przebrnęli przez ten przydługi post.
:)