czyli dwie prace zaledwie trzyletniej Oliwki. Wkład jej Mamy to dopingowanie dziecka do twórczego wysiłku, gdy tylko dziewczynka zaczynała się nudzić, co niestety się zdarzało, dlatego cały proces podzielony był na krótkie etapy i trwał 3 dni :)
Zapraszam do minigalerii:
Łąka nr 1.
Czego tu nie ma... I stokrotki, i jakieś bolioczka, i taki fioletowy kwiatuszek, i mleczowe słoneczko na błękitnym niebie z chmurkami z waty. Technika - malowanie pędzelkiem, klejenie elementów 3D:
Łąka nr 2.
Na malarstwie to ja się nie znam. Ale widzę, żywe, jaskrawe, wyraziste kolory. Impresjonizm jakiś, czy co ;) Technika - malowanie paluszkami:
I moja zabawa w negatywy - też mi się bardzo podobają:
Za ich zgodą, zgłaszam prace na wyzwanie "Łąka" w Klubie Twórczych Mam:
A dzieła i tak trafią do naszej rodzinnej galerii na pamiątkową ścianę. Nabierać wartości :)
Pozdrawiam ciepło
:)











































.jpg)



