kategorie:

wszystkie (549) krzyżyki (356) zabawy (279) mix technik (82) kartki (40) ogólnie (39) hardanger (32) szyte (20) makrama (3)

środa, 21 czerwca 2017

Miarka wzrostu

z przyjaciółmi ze Stumilowego lasu - ulubieńcami chyba wszystkich dzieci:



materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna + tkanina różowa + wstążeczka i lamówka fioletowe + koralik drewniany
czas ... godz.
rozmiar 90 x320 krzyżyków







Wyszywanie trochę trwało, w końcu gotowa makatka ma ok. 70 cm długości. Żeby taka miarka była użyteczna, trzeba przy wyszywaniu bocznych kreseczek (u mnie co 1 cm) zwrócić uwagę na rzeczywiste odległości, a nie podążać "w ślepo" za schematem.

Tu widać jak postaci przybywało:





Zszywanie wszystkiego w całość, to też dość wymagająca czynność, jeśli chce się by wszystko było równiutko. Plecki takiej pracy a la makatka nie mogą pozostać odkryte, przecież musi być estetycznie, więc do rozplanowania całości i to trzeba wziąć pod uwagę. Do pracy potrzebne są: linijka, nożyczki, żelazko, szpilki, maszyna do szycia.
Rozpoczęłam od wycięcia odpowiedniej wielkości kawałków bladoróżowego materiału (4 wąskie paski na przód i 1 duży prostokąt na plecki) i ustabilizowania ich przez podklejenie flizeliną. W odpowiedniej kolejności obszyłam dookoła haft z przodu, pamiętając by w odpowiednim momencie i miejscu wszyć wstążeczkę z nanizanym drewnianym koralikiem - przesuwnym znacznikiem wzrostu dziecka. Zgodnie ze sztuką szycia patchworków, rozprasowałam wszystko i przestebnowałam z przodu, co i wzmacnia i trochę ozdabia. Później złożyłam prawymi stronami do siebie oprawiony haft i materiał na plecki a następnie zszyłam je, pozostawiając górny bok nie zszyty - przez niego wywinęłam całość na prawą stronę. Ponownie rozprasowałam całość, podwijając teraz do środka ten niezaszyty bok, do którego w równych odstępach włożyłam szlufki z lamówki - posłużą do wsunięcia w nie wieszaczka. Następnie zszyłam ten ostatni bok, prowadząc igłę jak najbliżej kraju makatki i znowu dodatkowo objechałam całość dookoła.

Tak to wyglądało:




Rady:
* prasowanie może wydawać się nudne, niepotrzebne, ale zapewniam, że choć żmudne, to jednak jest konieczne, a w ostatecznym rozrachunku ułatwia szycie.
* haft, jak i tkanina muszą być wyprane w dość ciepłej wodzie, by później, już w trakcie użytkowania, można było miarkę wyprać bez obaw o jej skurczenie się.


I ten projekt to moja ostatnia propozycja do zabawy w Art - Piaskownicy:





No, dobrnęłam do końca, a Wy? ;)
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za wcześniejsze komentarze .
:)



niedziela, 18 czerwca 2017

Fizzy Moon w łóżku

ale już obudzony, łypie spod kołdry jednym okiem. A tak dobrze mu się spało pośród pachnących kwiatów:




materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 15 godz.
rozmiar 72 x 58 krzyżyków



I bardziej z bliska szafeczka, szklaneczka i wściekle dzwoniący budzik:





Misiek przeznaczony jest dla Kołderek za jeden uśmiech:





Dodatkowo posyłam go do Anii i do Art - Piaskownicy:





Wspaniałych ostatnich wiosennych dni!
:)



czwartek, 15 czerwca 2017

Karteczka z guzikiem

zrobiona przez duet: Antoś (3,5 l.) + ciocia (czyli ja):





A jak się zaangażował Antoś?
Wszystko przyklejał, co wymagało przyklejenia (papilotki, guzik, patyczek po lodach, listki papierowe). Sam pomalował farbkami patyczek i swoją dłoń, którą odbił wewnątrz kartki obok życzeń. Z ogromnym zaangażowaniem wybierał guzik (później przez kilka kolejnych dni bawił się guzikami, woził je autkami, itp.) i najwięcej miał do powiedzenia w kwestii kolorystyki - na szczęście udało mi się znaleźć czerwony papier, bo tylko ten kolor był właściwy na kartkę dla Mamy ;)


Nasze wspólne dzieło zgłaszamy do guzikowego konkursu:





A już za tydzień Dzień Ojca, spróbujemy i na tę okoliczność przygotować coś wspólnie. O ile małemu wystarczy cierpliwości, bo ostatnio woli zabawy w śmieciarzy - ot, chłopięce fascynacje ;)


Dziękuję za to, że zaglądacie do mnie. Buziaki!
:)



wtorek, 13 czerwca 2017

Pan Ołówek

taki a la profesor od matematyki:



materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 6,5 godz.
rozmiar 44x57 + 19x35  krzyżyków



Zdjęcia poniżej dużo lepiej oddają prawdziwe kolory:





Schemat zaprojektowała Elcja:





Tym razem moje zmiany były niewielkie, a dotyczyły pojedynczych krzyżyków w okolicach oczu, brwi i tej zatemperowanej części pisadła oraz "napisów" na kartce. Natomiast dodałam sobie ślad po rysiku. Przez chwilę zastanawiałam się nad okreskowaniem rysika - na zdjęciu haft wygląda blado, ale to wina moich zdjęć, w rzeczywistości kolory są nasycone i wyraźne, także na razie ta kwestia została nierozstrzygnięta.


Ściskam serdecznie wszystkich zaglądających a szczególnie - komentujących.
:)



czwartek, 8 czerwca 2017

Biszkopty

upieczone z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka. Przepisów na biszkopt jest wiele, jedne tradycyjne, inne bardziej wymyślne przybierają formy tortów i rolad. To samo dotyczy przyozdabiania upieczonego już ciasta, prosto galaretką i owocami, albo różnymi masami.

Niemniej wiosną i latem, u mnie królują owocowe wersje tego placka. Takie ciasto szybko się robi i jeszcze szybciej zjada, co najlepiej świadczy o jego doskonałości.

Pierwszy - przełożony pianką śmietankowo-galaretkową a na górze surowe truskawki, zalane galaretką o tym samym smaku. Degustacja odbyła się na balkonie:





Drugi - z surowymi truskawkami, zalanymi galaretką owocową oraz (po zastygnięciu) pianką śmietanowo-galaretkową z resztą owoców:





Tak się złożyło, że dziewczyny w KTM też serwowały biszkopty, postanowiłam dołączyć do wspólnego pieczenia:





Moim kochanym komentującym dziękuję za miłe słowa, które tu pozostawiacie.
Słoneczności i uściski!
:)



wtorek, 6 czerwca 2017

Zakładka z glanem


zgodnie z dedykacją - na osiemnaste urodziny:



materiał len naturalny 23ct.
nici mulina Ariadna
czas 4 godz.
rozmiar 30x81 + 30x15 krzyżyków


I zgrabny bucik z bliska:





Zanim wąski pasek tkaniny stał się zakładką, wyglądał tak:





Zakładka powstała na urodzinowy prezent, zatem nadaje się, by ją zalinkować u Renaty a dodatkowo spełnia wymogi zabawy w Art - Piaskownica:





Buziaki i do następnego razu!
:)



czwartek, 1 czerwca 2017

Fraktal - Temperaturowo (5.) - Walka z UFO-kami (6.)

zyskał pomarańczowe odcienie, za sprawą których "ożył":



(za mną 15 godzin pracy i użytych 38 kolorów muliny)


Myślę, że postęp jest zauważalny:





Jeszcze banerek tej zabawy w KTM:





Dzisiaj pozdrawiam wszystkich, którzy mają w sobie choć odrobinę dziecka. Dbajcie i pielęgnujcie to uczucie.
:)


czwartek, 25 maja 2017

Zakładka z piórkiem

cieniowanym w kolorach turkusowych:



materiał kanwa 14 ct. czarna
nici mulina Ariadna
czas 2 godz.
rozmiar 13x40 + 23x11 krzyżyków



Cyknęłam też fotkę w pełnym słońcu:





Zakładkę zgłaszam na wyzwanie Magdy oraz wyzwanie Art-Piaskownicy:





Jakiś paskudny wirus znowu atakuje wszystkie gardła dookoła. Trzymajcie się zdrowo.
:)



niedziela, 21 maja 2017

Kartka z różyczkami czerwonymi

prosta, jasna i czysta - w takim stylu czuję się najlepiej. Dla nadania charakteru wyjątkowości (wszak z pewnością kartka trafi do jakiejś pani wraz z życzeniami) dodałam złotą ażurową ramkę, którą wykonałam przy pomocy ozdobnego dziurkacza. Po zdecydowaniu do kogo kartka trafi i z jakiej okazji, dodam jeszcze stosowny napis pod kwiatuszkami.:


materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 2 godz.
rozmiar 27 x 38 krzyżyków



Przymierzałam też bazy kartkowe w kilku wersjach kolorystycznych, ale jednak biel wygrała:





Choć całkiem przyjemnie mi się wyszywało te różyczki bez kolców, to przyznam szczerze, końcowy rezultat mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się aż takiego fajnego efektu, bo schemat był jednak raczej niepozorny. Lubię takie niespodzianki :) Autorką schematu i zabawy blogowej jest Elcja:




***

Cieszę się bardzo, że espadryle z poprzedniego wpisu spotkały się z Waszym uznaniem - przyjemniej będzie mi się w nich chodzić. Dziękuję.
Przyjemnego dnia życzę.
:)



czwartek, 18 maja 2017

Espadryle

według mojego pomysłu. Producent podeszw dołączył wprawdzie wykroje ale na nieludzko wręcz wąską stopę. A poza tym wykroje te są na typowe espadryle, a moja para miała być niestandardowa.





Zatem stworzyłam te wykroje - najpierw z papieru, na próbę przypinając je szpilkami do podeszw. Gdy już wszystko zostało dopasowane, zabrałam się za pracę na właściwych tkaninach. Wycięłam wszystkie elementy podwójnie. Wkładki zrobiłam z kontrastowego materiału i przykleiłam je klejem przeznaczonym do tkanin. Później w ruch poszła maszyna do szycia i żelazko. Do tej pory może nie było przyjemnie, ale choć nie było bardzo uciążliwie. Prawdziwy horror zaczął się przy przyszywaniu tekstylnych części do podeszw. Używałam grubego mocnego kordonka i grubaśnej igły. Ciężko było się przebić przez podwójną tkaninę i potem tę słomę. Ból palców i opuszków dawał się we znaki przy każdym ruchu, więc trzeba było coś wymyślić by sobie to ułatwić - pod niebiosa wychwalałam tego, kto opatentował obcęgi. :)


Udało mi się uwiecznić na zdjęciach ten proces twórczy:





Na balkonie w świetle dziennym obuwie prezentuje się tak:





Butki uszyłam kiedyś tam, z pewnych powodów musiałam włożyć je do pudełka. Tak sobie leżały... aż o nich zapomniałam. Kilka dni temu "znalazłam" je i postanowiłam w końcu pokazać na moim blogu.
Na dzisiejszą pogodę espadryle pasują wprost idealnie.





Aha! Są uszyte na moją miarę więc są prezentem dla mnie samej. Lecą do Renaty:





Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. Buziaki dla Was!
:)



poniedziałek, 15 maja 2017

Fizzy Moon z kocykiem

i podusią, na której sobie przysiadł:



materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 8,5 godz.
rozmiar 56 x 59 krzyżyków






Kilka plamek z początków pracy nad hafcikiem:





Przytulaska posyłam do Kołderkowa i do Anii - banerek jest też z prawej strony bloga:





Przepraszam za jakość zdjęć i życzę wszystkim miłego tygodnia!
:)