kategorie:

wszystkie (556) krzyżyki (361) zabawy (286) mix technik (83) kartki (40) ogólnie (39) hardanger (32) szyte (20) makrama (3)

sobota, 29 sierpnia 2015

Saszetka z "V"

malusia (6 x 8 cm) ale po brzegi wypełniona pachnącą lawendą (8 g suszu):




I jeszcze zdjęcia na innym podłożu, które nieco bardziej oddają rzeczywisty kolor:




:)



piątek, 28 sierpnia 2015

Karteczka i mydełko

od Violi przyleciała, z okazji mojego małego święta. Podziwiajcie, proszę:




Nieopatrznie zapytałam, czy małym rączkom i buziom takie mydełko nie zaszkodzi... I za trzy dni odebrałam przesyłkę z kolejną porcją małych pachnących śliczności:




Chyba nie muszę Wam pisać, jakie oczy dzieciaczki zrobiły, że te cudeńka są dla nich.
Violu, pięknie i z całego serca dziękuję ja, oraz Oli i Antoś.


Wszystkim życzę miłego ostatniego wakacyjnego weekendu!
:)



piątek, 21 sierpnia 2015

Twórcze Inspiracje 5/2015

dzisiaj rano znalazłam w skrzynce. Całkiem przyjemna stonowana okładka:




 Od razu zabrałam się za przeglądanie. Odnoszę wrażenie, że Redakcja wzięła pod uwagę różne sugestie. Zdjęcia są o wiele lepsze - ze zbliżeniami na przedmioty wykonane w prezentowanej technice, a nie na szeroką okolicę, tudzież jaskrawe paznokcie. 

Tym razem, nie zwracałam szczególnej uwagi na projekty, które mi się nie podobają, ani których z całą pewnością robić nie będę, bo nie są w moim stylu, albo zwyczajnie nie są mi potrzebne. 
Skupiłam się na projektach haftowanych, które obroniły się i to jak! Według mnie, to najsilniejsze pozycje w tym numerze:




Jako, że chyba dwie rzeczy popełniłam haftem assisi i trochę tych wzorów mam, a jeszcze więcej się ich naoglądałam w różnych miejscach w sieci, to mam dziwne wrażenie, że te biało-bordowe ptaszki już gdzieś widziałam...

A to, co mnie niestety niemile zaskoczyło, to to, że kolejne wzory z Sowiej serii będą dostępne w innej gazecie. Jeśli ktoś prenumeruje TI a sowy mu się spodobają, będzie musiał również kupić IM. Hmm... średni to pomysł, z punktu widzenia klienta. Bo obstawiam, że sowy będą miały sporo wielbicieli :)

Spodobały mi się jeszcze proste filcowe skrzaty, więc jest duża szansa, że dwa krasnoludki powstaną - dla maluchów z rodziny, albo wręcz zachęcę ich do wspólnego tworzenia tych baśniowych ludzików:




Nowością jest Galeria Czytelników, w której będą prezentowane prace wykonane na podstawie kursów zamieszczonych kiedykolwiek na łamach gazety.  Dobrze, że się zdecydowali, takie rubryki zresztą funkcjonują w większości tytułów wszelakiej prasy. Zawsze to miłe, zobaczyć swoją pracę w gazecie.
Trafił tam już mój Anioł, wykonany dokładnie rok temu - jak tylko wydano wtedy gazetkę.





Firmie Coricamo ponownie dziękuję za dostarczenie gazetki. 
Jest lepiej!
:)



poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (7 i 8)

najmniejsze (8 x 9 cm, 16 g suszu lawendowego) i chyba najbardziej kobiece. Bo nie dość, że w delikatnym różu, to z koronką i "perełką", no i kwiatkiem. Znowu uszyłam dwie takie same sztuki, różniące się miejscem przyszycia koronki i kwiatka :




U mnie dziś pierwszy chłodniejszy dzień, aż jakoś mi dziwnie, że nie ma słońca i że wychodząc na dwór muszę wziąć jakąś marynareczkę...
Buziaki!
:)



środa, 12 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (5 i 6)

najbardziej  męskie z całego zestawu, a to za sprawą materiału w kratkę. I z tego wzoru uszyłam dwie takie same sztuki (9 x 11 cm, 16 g suszu lawendowego):




Już wiem, że saszetki bardzo się spodobały pani Agacie - cieszę się bardzo.


Dziękuję za przemiłe komentarze. 
Pozdrawiam!
:)



piątek, 7 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (3 i 4)

to takie delikatne, w których ozdobą jest sam materiał - lejący, pastelowy fioletowy z ciekawą grafiką, jakby ręcznie malowaną. Z lekko błyszczącej lamówki zrobiłam uszko na sznurek do zawieszenia. Powstały dwie takie same sztuki (7 x 11 cm, 20 g suszu lawendowego):




Czy spodobają się nowej właścicielce? Okaże się, gdy otworzy kopertę z przesyłką...

Dzięki wielkie za komentarze :)
Buziaki!



środa, 5 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (1 i 2)

miały być proste, funkcjonalne i bez haftów. Całkiem bez ozdób to się nie dało. Białe woreczki byłyby mdłe i bez wyrazu więc dodałam kwiatuszki, które zrobiłam z organzy (chyba) - powycinałam kółeczka, przypaliłam je nad płomieniem by się nie strzępiły i połączyłam w czterowarstwowe kwiatki. Powstały dwie sztuki (7 x 11 cm, 16 g suszu lawendowego), różniące się jedynie kolorami kwiatka:




Trochę Was pomęczę tymi woreczkami, bo jak już wiecie, trochę ich naprodukowałam. A ciągle powstają kolejne, tylko już nie tak hurtowo.


Pozdrawiam :)



sobota, 1 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (13 sztuk)

czyli pastelowo, fioletowo i różowo:




Saszetki powstały na zamówienie, którego termin zbiegł się z wyzwaniem Rapakivi. Wobec powyższego nie miałam wyjścia i susz musiałam "zapakować" w tkaniny pasujące kolorystycznie do wytycznych wyzwania. Zresztą taka tonacja jest bardzo adekwatna dla lawendy.

W kolejnych postach przybliżę nieco te saszetki.

Miłego weekendu Wam życzę!
:)

P.S. wiedziałam, że o czymś zapomniałam... Strelicjo kochana pięknie Ci dziękuję za podanie namiarów na sprzedawcę suszonej tegorocznej lawendy. Buziak dla Ciebie.