kategorie:

wszystkie (566) krzyżyki (367) zabawy (296) mix technik (89) kartki (40) ogólnie (39) hardanger (33) szyte (20) makrama (4)

środa, 5 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (1 i 2)

miały być proste, funkcjonalne i bez haftów. Całkiem bez ozdób to się nie dało. Białe woreczki byłyby mdłe i bez wyrazu więc dodałam kwiatuszki, które zrobiłam z organzy (chyba) - powycinałam kółeczka, przypaliłam je nad płomieniem by się nie strzępiły i połączyłam w czterowarstwowe kwiatki. Powstały dwie sztuki (7 x 11 cm, 16 g suszu lawendowego), różniące się jedynie kolorami kwiatka:




Trochę Was pomęczę tymi woreczkami, bo jak już wiecie, trochę ich naprodukowałam. A ciągle powstają kolejne, tylko już nie tak hurtowo.


Pozdrawiam :)



13 komentarzy:

  1. Ich niesamowity urok tkwi w prostocie, Śliczne są! Ta na pierwszym zdjęciu to kwintesencja delikatności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne i proste . Podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacyjne - cały czas jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądają z tą białą koszulą :) Takie eleganckie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Proste, ale bardzo eleganckie woreczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne, takie proste mają dużo uroku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z kwiatuszkami - dodają woreczkom uroku.:)

    OdpowiedzUsuń

Każde Twoje słowo jest dla mnie cenne :)