kategorie:

wszystkie (549) krzyżyki (356) zabawy (279) mix technik (82) kartki (40) ogólnie (39) hardanger (32) szyte (20) makrama (3)

środa, 25 marca 2015

Publikacja w CSC issue 202

osłonek na jajka. Piegucha zapytała, który to już raz te osłonki są publikowane. Nie pamiętałam. Ale sprawdziłam, policzyłam i wyszło, że to ich trzeci raz w zagranicznej gazetce.
W nagrodę dostałam malutki zestaw do haftu:




Anka, dzięki za cynk!

Yvette, thank you! 

:)



wtorek, 24 marca 2015

Zakładka konwaliowa

jest oszczędna w formie, takie było założenie. Jest niezwykle delikatna, czego nie umiałam uchwycić na zdjęciu, a zakładki już nie mam w swoim posiadaniu, więc musicie uwierzyć na słowo :)


materiał: len 22 ct. naturalny
nici: mulina Ariadna
czas: 1,5 godz.
rozmiar 25 x 31 + 15 x 10 krzyżyki


Tak było, zanim zaczęłam poszczególne części łączyć w całość:




Pozdrawiam Was wiosennie, słonecznie i cieplutko!
:)


piątek, 20 marca 2015

Koszykarz

czyli zwykły facet z pomarańczową piłką:


materiał: kanwa biała 16ct.
nici: mulina Ariadna
czas: 7 godz.
rozmiar 72 x 103 krzyżyki


Jeszcze migawka z momentu tworzenia:




Jak tam, oglądacie zaćmienie Słońca?



wtorek, 17 marca 2015

Piłka nożna

taka zwykła, do kopania:


materiał: kanwa biała 14ct.
nici: mulina Ariadna
czas: 4,5 godz.
rozmiar 50 x 51 krzyżyki


Dla udokumentowania również fotka typu "na tamborku":




Dostrzegam u siebie jakieś objawy zniechęcenia do wyszywania (co mnie oczywiście martwi, bo plany w głowie nieba sięgające). Bardziej mnie do czytania książek ciągnie. Delikatnie z tym walczę, jeszcze wygrywam, ale i tak chyba będę musiała sobie od tego odpocząć. Może to dobry moment na krótki romans z szydełkiem/drutami...


Pozdrawiam słonecznie.
:)



sobota, 14 marca 2015

Metryczka dla Arvida

w chłodno-pastelowej tonacji kolorystycznej, dla przełamania której i ożywienia kartki dodałam zgaszoną zieleń i ciemne bordo.


materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 6 godz.
 rozmiar 55 x 89 krzyżyków


Ku pamięci migawki z etapów tworzenia:




Kartkę zgłaszam na Kolorystyczne wyzwanie:




Na koniec jeszcze raz trochę rozjaśnione zdjęcie:




Dziękuję za odwiedziny i komentarze, które nieodmiennie sprawiają radość.
Miłego weekendu!
:)



środa, 11 marca 2015

Różana kosmetyczka

równiutko uszyta przez Elę właśnie trafiła do mnie, wraz ze śliczną karteczką i kilkoma miłymi słowami. Proszę, podziwiajcie:




 Kosmetyczka już trafiła do mojej jasnej, wiosennej torebki. 
Elu, dziękuję serdecznie, za taki kobiecy prezent!
:)

Miło mi, że dziecięca praca z poprzedniego postu również Wam się spodobała - dziękuję za liczne i wspaniałe komentarze.
Buziaki!



niedziela, 8 marca 2015

Przywoływanie wiosny według Oliwki

 nie ma wyjścia. No musi przyjść. Moja siostrzenica (4 latka i 4 miesiące) w swojej pracy zastosowała kilka znanych sobie technik plastycznych. 
A co się dzieje na jej obrazku? A no dzieje się typowy wiosenny dzień. 
Na błękitnym niebie (wydzieranka z papieru kolorowego) świeci uśmiechnięte słoneczko (kuleczki piankowe) i fruwają ptaszki i motylek (piankolina). W dole zieleni się łąka (farbki plakatowe), już pięknie rozkwitają różne gatunki kolorowych kwiatów (ostrużyny kredkowe i plastelina), na drzewku też się pojawiły białe pąki - bazie? (też piankolina).




A oto i nasz kochany łobuziak ze swoją "Wiosną" 




Praca została wykonana celowo na wiosenne wyzwanie "Małych Szufladek".




Jestem zachwycona tą pracą, za pomysłowość, za swoisty kolaż i za estetykę wykonania. Ale może ja jestem nieobiektywna ;)


p.s. jest godzina 19:04 i właśnie się dowiedziałam, że Oliwce mama pomagała przy wciskaniu w plastelinę ostrużyn ołówkowych, bo te się mocno łamały w małych rączkach...

Pozdrawiam słonecznie i życzę bardzo miłej niedzieli!
:)



poniedziałek, 2 marca 2015

Taca z serwetką

dwustronną - z jednej strony bawełna/satyna/etamina brązowa w białe kropki, a z drugiej len z wyszytym motywem herbaciano-kawowym:


materiał len naturalny
nici mulina Ariadna
czas 21,5 godz.
 rozmiar 180 x 131 krzyżyków


Zrobiłam też zdjęcia w trakcie powstawania:




Tacę kupiłam w stanie surowym. Pomalowałam ją białą farbą i... to jest najsłabszy punkt programu. Muszę coś z nią jeszcze zrobić. Być może wystarczy polakierować, bo jakaś taka chropowata się zrobiła. 
Znacie się na tym?

Do następnego razu.
:)