poniedziałek, 12 września 2011

Kwadracik kołderkowy nr 1


Od dawna podziwiałam całą tę akcję "Kołderki za jeden uśmiech" i przyglądałam się zmaganiom kołderkowych cioteczek :)

Niedawno Chaga wpadła na pomysł zorganizowania SAL - ale nie jest to tradycyjna zabawa, ale bardzo pożyteczna... osoby wyszywają hafciki z księżniczkami, z których inne osoby uszyją kołderki/poduszki dla chorych dzieciaczków.

Przyłączyłam się do tej akcji i na pierwszy ogień wybrałam sobie Królewnę Śnieżkę:

Oto i ona, jeszcze bez konturków:



I już w całej okazałości, z konturkami:



materiał kanwa 13" biała
nici mulina Ariadna
czas 16 godz.
rozmiar 70 x 71 krzyżyków

Podoba mi się! Dawno nie wyszywałam nic tak kolorowego :) Choć miałam moment zniechęcenia, a wszystko przez te krzyżyki 1/4 - nie znoszę ich ;)

Dyskretny podpisik dodam do obrazków gdy wyszyję wszystkie, bo... mam zamiar wyszyć jeszcze jedną Śnieżkę, a potem może jeszcze Ariel... Zanim jednak to wszystko muszę gotowy hafcik "przetestować" w gorącej wodzie - boję się ;)

11 komentarze:

  1. Pięknie to wyszło, Śnieżka jak "żywa":)
    Ja wczoraj wieczorem tez oglądałam te wzory i jak skończę z ptakami zabiorę się za ksieżniczki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Pieknie sobie poradziłaś. Może zostaniesz kołderkową cioteczką na dłużej? Ja jeszcze nie zaczęłam gdyż jednak nie potrafię pozaczynać kilku haftów naraz a mam wcześniejsze zobowiązania. Też robiłam już testy z "kąpaniem haftów". Moczyłam kiedyś wyszyte jeszcze nie oprawione, ciemne i jasne. Nic się nie dzieje z haftem , tylko kanwa mięknie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Piękny kwadracik, a ja jeszcze w malinach!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Dziękuję za pochwały :)
    Halinko - na pewno te gołąbki choć będę inne od poprzednich to też wyjdą ślicznie :) Ciekawa jestem którą księżniczkę sobie upatrzyłaś...

    Ena - wiesz, że przemknęła mi przez głowę taka myśl, by się w ten projekt bardziej zaangażować, ale zobaczymy jak to będzie - nie pracuję więc mogę po prostu nie mieć możliwości...
    Widzę, że jesteś bardzo zdyscyplinowana, póki nie skończysz jednej pracy, nie zaczynasz drugiej - cenię tę cechę, bo przy haftach jakoś nie potrafię tak robić ;) A kąpałam ten hafcik by sprawdzić czy nici nie zrobią mi przykrej niespodzianki - użyłam Ariadny.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Śliczna Śnieżka, kolory żywe, idealne dla dzieci - bardzo mi się podoba :). A o krzyżykach to chyba myślisz 3/4.
    Co do prania to nie widzę powodów do obaw, ciągle używam Ariadny przy kwadracikach, wrzucam do gorącej wody i nigdy nie farbowała. Jedyne co jest nieuniknione to to, że kanwa trochę się zbiegnie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Widzę, że moja Bella ma już kołderkową koleżankę :) Piękna wyszła!
    Dziękuję za odwiedziny ;)
    Pozdrawiam - Asia

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Widzę, że i Wam się podoba ta Śnieżka :) Miło mi bardzo :)
    Chaga - mam na myśli 1/4, bo ja je tak wykonuję, jak znaczek zaznaczono tylko w 1/4 pola i potem przez to pole po przekątnej przebiega backstitch.

    OdpowiedzUsuń na zawsze