kategorie:

wszystkie (541) krzyżyki (350) zabawy (271) mix technik (79) kartki (39) ogólnie (39) hardanger (32) szyte (19) makrama (3)

wtorek, 3 czerwca 2014

Woreczki na muszelki

i inne skarby znad morza. A jak każdy wie, wszystko co wyrzucają morskie fale, jest atrakcyjne - zwłaszcza dla dzieci. Nawet obrzydliwe acz piękne, meduzy. Co prawda te małe woreczki (ach! co to była za masakra wywrócić je na prawą stronę, a potem wcisnąć je pod stopkę maszyny i uszyć tunelik na sznurek!) są raczej przewidziane na muszelki, patyczki, kamyczki i piasek Ale kto wie, czy nie trafi tam jakiś bursztynek, albo inne wygładzone prześliczne szkiełko znalezione na plaży...


(dot. tylko haftu z każdego woreczka)
materiał kanwa 14ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 4,5 godz.
rozmiar (40 x 40) + (31 x 31) krzyżyków


Ponieważ woreczek składa się z czterech warstw, zgłaszam go na wyzwanie "Warstwowo".
Tutaj chyba dobrze widać owe warstwy, czyli przód + podszewka + tył + podszewka:




Ponieważ jest przeznaczony dla dzieci to wysyłam do także na wyzwanie "Dziecko (w każdym z nas)".


A w trakcie tworzenia było tak: najpierw wyszyłam muszelki, później dodałam napisy. Zanim mogłam wyjąć maszynę do szycia, musiałam wybrać śliskie tkaniny na podszewki i atłasowe tasiemki do ściągania woreczków. Trochę czasu mi to zajęło, bo mam trudność w podejmowaniu decyzji, nawet jeśli dotyczą takiej błahostki jak kolor nici...




Teraz trzeba trzymać kciuki by morskie fale zechciały łaskawie wyrzucić to i owo pod stopy dzieciaczków. W razie czego mamy przygotowane muszelki zebrane przez nas przed laty ;)

A jakie są Wasze plany wakacyjne?
Pozdrowionka dla wszystkich
:)


31 komentarzy:

  1. Do takich woreczków przyjemnie będzie zbierać skarby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczne woreczki ^^ Aż sama bym się przeszła po plaży, żeby poszukać ładnych kamyczków i muszelek i je tam powrzucać ;) A tak swoją drogą, to chętnie pojechałabym nad morze, bo tylko raz byłam do tej pory, ale trochę za daleko jak na moje możliwości. Pewnie zostaje mi jakieś bliższe jeziorko czy zalew.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ważne, że to "tylko" proste szycie - liczy się pomysł, a Twój jest rewelacyjny od haftowanych muszelek po nazwę wakacyjnej miejscowości. A już imiona dzieciaków, a raczej to, że każde poczuje się ważne, bo ma swój własny woreczek to już w ogóle ;) Nieważne czy trafią tam muszelki, czy może kamyki, patyki czy szyszki - ważne, że to ich skarby. Moja rodzinka pewnie podczas wakacji spędzi kilka dni nad jeziorami, chociaż morze mi się marzy i strasznie Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Aniu, ja z nimi nie jadę ;)

      Usuń
  4. Jakie piękne i pomysłowe. Dzieciaczki z pewnością wypełnią je po brzegi :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne! Dzieciaki pewnie prze-szczęśliwe, że maja własne woreczki na skarby.:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, ale super pomysł! My zawsze zbieramy muszelki, więc takie woreczki to dla nas byłby prawdziwy skarb:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne woreczki uszyłaś! podziwiam Twoją dbałość o każdy szczegół!
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia☺
    ps. co do planów wakacyjnych to mi marzą się góry:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne woreczki! a jakie czasochłonne! Oliwka na pewno się ucieszy, a Antoś doceni woreczek jak podrośnie! ;-) Powodzenia podczas wyzwania!;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Woreczki urokliwe, na pewno wypełnią się skarbami po tunelik!
    A co do planów wakacyjnych, u mnie jak co roku: wieś, wieś wieś i jeszcze raz wieś, bo kocham -rustykalne klimaty i najlepiej tam wypoczywam.. Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Perfect little treasure pouches!!! The finishes are exquisite :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj a mnie się taki by przydał w piątek, który był zapełniłabym cały bursztynkami w Gdańsku Sobieszewie a tak pchałam w kieszenie ;) śliczne te wzorki na woreczkach a efekt końcowy woreczki wyszły super.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już same woreczki są skarbem :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne muszelki wyszywane, świetny pomysł, urokliwy. Zastanawiam się nad podobnymi woreczkami dla synka, i dochodzę do wniosku, że to musiałby być wór przepastny. Staśku z każdej wyprawy przywozi tony muszli i kamyczków, my je cichcem upłynniamy... z takich woreczków serce by bolało...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. Hoho, jak się już wakacyjnie zrobiło. Woreczki na prawdziwe skarby! :)
    Pogoda wprawdzie nie rozpieszcza i jeszcze nie da się myśleć o urlopie, ale już coraz bliżej. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. super!!! chyba podpatrzę i zrobię takie Julci na muszelki, zawsze jest problem do czego zbierać muszelki, chowamy po kieszeniach, a później połowa poniszczonych, miałaś super pomysł! ( do wrześnie się wyrobię:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne woreczki. W sam raz na dziecięce skarby.

    OdpowiedzUsuń
  17. Prześliczne - uwielbiam zbierać muszelki na plaży ;o)

    OdpowiedzUsuń
  18. rewelacyjne, brak określeń na te cuda

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomysł bombowy... Ciekawe czym woreczki się napełnią :)

    OdpowiedzUsuń
  20. śliczne wspaniały pomysł dla dzieci które uwielbiają skarby

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie wyszły te muszelki, lubię takie pastelowe kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Woreczki są cudowne, piękna pamiątka na lata .... Kto wie, może spotkam tych małych poszukiwaczy skarbów na plaży w Grzybowie? :) I ja się tam wybieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To pewnie ich poznasz po tych woreczkach ;) Choć Ty pewnie pojedziesz w wakacje, a oni już za 3 dni.

      Usuń
  23. Piękne te woreczki... aż mi się morze zamarzyło i plaża i wszędobylski piach i wiatr i kamyczki, patyczki, muszelki... ach...

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjny pomysł i przepiękne wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne woreczki :)
    Dziękuję za udział w wyzwaniu AltairArt :)

    OdpowiedzUsuń

Każde Twoje słowo jest dla mnie cenne :)