to kolejny obrazek w sepii, który wyszywam. Do tego zmierzam:
Miałam trochę problemów z dobraniem nici - brakowało mi jednego koloru DMC i zmieniłam sobie kolory. Po 6 godzinach pracy uznałam, że coś te kolory są dziwne i za bardzo przypominają barwą kakao z mlekiem hehehe:
więc to wyprułam (oj, ciężko było!), po czym zaczęłam od początku, w innym miejscu na kanwie i już nićmi wg klucza (byłam w innym mieście i przypadkiem kupiłam brakującą mulinę). Haft zaczął się wyłaniać:
Oszacowałam, że będę na niego potrzebowała 33 godzin... przeliczyłam się... po takim czasie haft jest na takim etapie:











































