kategorie:

wszystkie (891) zabawy (597) krzyżyki (591) mix technik (153) kartki (130) ogólnie (47) szydełko (37) hardanger (33) szyte (28) druty (18) Wielkanoc 2020-2021 (13) Wielkanoc 2022-2023 (9) Sampler (7) makrama (5)

piątek, 21 sierpnia 2015

Twórcze Inspiracje 5/2015

dzisiaj rano znalazłam w skrzynce. Całkiem przyjemna stonowana okładka:




 Od razu zabrałam się za przeglądanie. Odnoszę wrażenie, że Redakcja wzięła pod uwagę różne sugestie. Zdjęcia są o wiele lepsze - ze zbliżeniami na przedmioty wykonane w prezentowanej technice, a nie na szeroką okolicę, tudzież jaskrawe paznokcie. 

Tym razem, nie zwracałam szczególnej uwagi na projekty, które mi się nie podobają, ani których z całą pewnością robić nie będę, bo nie są w moim stylu, albo zwyczajnie nie są mi potrzebne. 
Skupiłam się na projektach haftowanych, które obroniły się i to jak! Według mnie, to najsilniejsze pozycje w tym numerze:




Jako, że chyba dwie rzeczy popełniłam haftem assisi i trochę tych wzorów mam, a jeszcze więcej się ich naoglądałam w różnych miejscach w sieci, to mam dziwne wrażenie, że te biało-bordowe ptaszki już gdzieś widziałam...

A to, co mnie niestety niemile zaskoczyło, to to, że kolejne wzory z Sowiej serii będą dostępne w innej gazecie. Jeśli ktoś prenumeruje TI a sowy mu się spodobają, będzie musiał również kupić IM. Hmm... średni to pomysł, z punktu widzenia klienta. Bo obstawiam, że sowy będą miały sporo wielbicieli :)

Spodobały mi się jeszcze proste filcowe skrzaty, więc jest duża szansa, że dwa krasnoludki powstaną - dla maluchów z rodziny, albo wręcz zachęcę ich do wspólnego tworzenia tych baśniowych ludzików:




Nowością jest Galeria Czytelników, w której będą prezentowane prace wykonane na podstawie kursów zamieszczonych kiedykolwiek na łamach gazety.  Dobrze, że się zdecydowali, takie rubryki zresztą funkcjonują w większości tytułów wszelakiej prasy. Zawsze to miłe, zobaczyć swoją pracę w gazecie.
Trafił tam już mój Anioł, wykonany dokładnie rok temu - jak tylko wydano wtedy gazetkę.





Firmie Coricamo ponownie dziękuję za dostarczenie gazetki. 
Jest lepiej!
:)



poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (7 i 8)

najmniejsze (8 x 9 cm, 16 g suszu lawendowego) i chyba najbardziej kobiece. Bo nie dość, że w delikatnym różu, to z koronką i "perełką", no i kwiatkiem. Znowu uszyłam dwie takie same sztuki, różniące się miejscem przyszycia koronki i kwiatka :




U mnie dziś pierwszy chłodniejszy dzień, aż jakoś mi dziwnie, że nie ma słońca i że wychodząc na dwór muszę wziąć jakąś marynareczkę...
Buziaki!
:)



środa, 12 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (5 i 6)

najbardziej  męskie z całego zestawu, a to za sprawą materiału w kratkę. I z tego wzoru uszyłam dwie takie same sztuki (9 x 11 cm, 16 g suszu lawendowego):




Już wiem, że saszetki bardzo się spodobały pani Agacie - cieszę się bardzo.


Dziękuję za przemiłe komentarze. 
Pozdrawiam!
:)



piątek, 7 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (3 i 4)

to takie delikatne, w których ozdobą jest sam materiał - lejący, pastelowy fioletowy z ciekawą grafiką, jakby ręcznie malowaną. Z lekko błyszczącej lamówki zrobiłam uszko na sznurek do zawieszenia. Powstały dwie takie same sztuki (7 x 11 cm, 20 g suszu lawendowego):




Czy spodobają się nowej właścicielce? Okaże się, gdy otworzy kopertę z przesyłką...

Dzięki wielkie za komentarze :)
Buziaki!



środa, 5 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (1 i 2)

miały być proste, funkcjonalne i bez haftów. Całkiem bez ozdób to się nie dało. Białe woreczki byłyby mdłe i bez wyrazu więc dodałam kwiatuszki, które zrobiłam z organzy (chyba) - powycinałam kółeczka, przypaliłam je nad płomieniem by się nie strzępiły i połączyłam w czterowarstwowe kwiatki. Powstały dwie sztuki (7 x 11 cm, 16 g suszu lawendowego), różniące się jedynie kolorami kwiatka:




Trochę Was pomęczę tymi woreczkami, bo jak już wiecie, trochę ich naprodukowałam. A ciągle powstają kolejne, tylko już nie tak hurtowo.


Pozdrawiam :)



sobota, 1 sierpnia 2015

Saszetki lawendowe (13 sztuk)

czyli pastelowo, fioletowo i różowo:




Saszetki powstały na zamówienie, którego termin zbiegł się z wyzwaniem Rapakivi. Wobec powyższego nie miałam wyjścia i susz musiałam "zapakować" w tkaniny pasujące kolorystycznie do wytycznych wyzwania. Zresztą taka tonacja jest bardzo adekwatna dla lawendy.

W kolejnych postach przybliżę nieco te saszetki.

Miłego weekendu Wam życzę!
:)

P.S. wiedziałam, że o czymś zapomniałam... Strelicjo kochana pięknie Ci dziękuję za podanie namiarów na sprzedawcę suszonej tegorocznej lawendy. Buziak dla Ciebie.



piątek, 31 lipca 2015

Akcja Kołderkowa "Dla starszaków" - podsumowanie

tego, co ja zrobiłam. 80 godzin w marcu poświęciłam na te dziecięce obrazeczki i w kwietniu udało mi się wysłać 13 sztuk. Dziś wiem, że kilka z nich już zostało "przerobionych" na poduszki, które w prezencie dostaje rodzeństwo chorych dzieci.
Poszczególne hafciki pokazywałam kolejno we wcześniejszych postach, a tu zdjęcie zbiorowe:




Pozdrawiam i życzę udanej drugiej części wakacji!
:)



poniedziałek, 27 lipca 2015

Pies Golden Retriever

a w zasadzie jego przemiła mordka:


materiał kanwa 14 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 8 godz.
rozmiar 47 x 49 krzyżyków


Dla urozmaicenia sobie pracy, robiłam zdjęcie po wyszyciu każdego kolejnego koloru. Widać jak piesek powstawał:




Tym haftem zamykam hafty dla Kołderek. Nie, nie całkowicie. Ale w tej transzy. Zresztą zrobię jeszcze podsumowanie z tej wysyłki.


Dzięki za przemiłe komentarze pod poprzednim postem dotyczącym kalendarza. 
Buziaki dla Was!
:)



piątek, 17 lipca 2015

Kalendarz scrapowy

udało mi się w końcu zrobić. Nazywam go scrapowym, ale obok papierków, tasiemek, koralików udało mi się wkomponować  haft krzyżykowy. 12 hafcików na poszczególne miesiące wyszyłam dwa lata temu, w zabawie SAL-owej (można je zobaczyć tu i tu). Od samego początku wiedziałam, że nie trafią do ramki. Po głowie chodził mi kalendarz, tyle że wyobrażenie o jego ostatecznym wyglądzie zmieniało się co rusz. Ostateczna decyzja zapadła teraz w maju, gdy w ramach nagrody za wygrane wyzwanie wybrałam sobie scrapowe elementy potrzebne do zrealizowania tego projektu. Wszystko było przemyślane, policzone, posprawdzane, tak by się nie okazało, że kupię czegoś za mało, albo za dużo. 


Zobaczcie efekty mojej pracy:




Całość utrzymałam w wersji angielskojęzycznej by dostosować się do już wyszytych nazw miesięcy.

Najpierw okładka z tekturką, przyklejoną tak, by lekko odstawała i była 3D. Ponaklejałam na nią resztkowe paski papierów i zrobiłam napisy za pomocą takich naklejek jeszcze z zeszłego millennium. A na sprężynę przywiązałam resztki lnu:




 Poszczególne karty zrobiłam tak, by kalendarz służył mi przez wiele lat. Część bazy wykleiłam papierem"drewnianym" oraz papierami w kolorach pastelowego różu i zieleni. Dla ozdoby dokleiłam koraliki, bawełnianą koronkę i mulinowy sznureczek. Oto kilka przykładowych kart:






Wymyśliłam sobie, że nie wstawię wszystkich kart tutaj, by nie zanudzać. A teraz myślę, że mogłam jednak to zrobić. Pewnie jutro wstawię pozostałe... Wstawiłam już, zdjęcia robione teraz rano, w cieniu, niby jaśniejsze, ale takie "niebieskawe".


Z kronikarskiego obowiązku - etapy przymiarek:




Kalendarz zgłaszam na wyzwanie "Koronkowe lato"




Dziękuję, że zaglądacie i piszecie.
Pozdrawiam ciepło, tzn. gorąco, upalnie!
:)



czwartek, 16 lipca 2015

Kolorowe kwiatki trzy

z pewnością trafią na ścianę dziewczęcego pokoju


materiał kanwa 14 ct. ecru
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 87 x 57 krzyżyków

    
Wyszywanie też mi się udało uwiecznić na zdjęciu:




Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Buziaki!
:)



środa, 15 lipca 2015

Karteczka na trzecie urodzinki

dla chłopczyka albo dla dziewczynki: 


materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas ... godz.
rozmiar 40 x 48 krzyżyków


Bez konturów misiek wyglądał bardzo niewyraźnie. Backstitche czynią cuda i za to je uwielbiam:




Pokażę Wam jeszcze karteczkę z bliska i w najbardziej naturalnej kolorystyce.




Dominującej przygaszonej czerwieni jest bliżej do koloru bordowego. Numer czerwonej muliny to Ariadna 485. Myślicie, że może być podarowana chłopczykowi, czy nadaje się tylko dla dziewczynki?


Pozdrawiam wakacyjnie!
:)



poniedziałek, 6 lipca 2015

Metryczka dla Leona

tak się prezentuje:


materiał kanwa 16 ct. biała
nici mulina Ariadna
czas 6 godz.
rozmiar 55 x 89 krzyżyków


Za powyższe zdjęcie dziękuję Dominice i jej mężowi.
:)



Bardzo przyjemnie się wyszywało i na kanwie szybko pojawiały się kolejne obrazeczki:




***

Dziś mija 10 dzień bez igły w ręku - chyba moja wena roztopiła się w tym upale... Ale nie narzekam, jest lato, ma być ciepło. Za niedługo zimno będzie przez ponad pół roku.
Cieszmy się tym, co jest!
:)



wtorek, 30 czerwca 2015

Pies Beagle

wyszyty na białym tle, a na zdjęciu wychodzi albo brudny szary, albo brzydki niebieski. Musicie uruchomić swą wyobraźnię, by tę biel zobaczyć:


 materiał: kanwa 14ct. biała
nici: mulina Ariadna
czas 7,5 godz.
 rozmiar 50 x 48 krzyżyków


A tak wyglądał bez konturków. Akurat tutaj backstitche nie były aż takie niezbędne.




Dziękuję za Waszą obecność i miłe słowa!
:)



sobota, 27 czerwca 2015

Maki te same a jednak inne

bo po małej przeróbce.
Namyślałam się, namyślałam, gapiłam się, gapiłam na haft przypięty szpilkami do tapety i... decyzja zapadła - "dorabiam dół haftu". Wydawało mi się, że w tej kwadratowej ramce kwiatom jest nieco za ciasno (wersja sprzed kilku dni do zobaczenia tutaj). Dobrze zrobiłam, że od początku nie przycięłam lnu, dzięki temu teraz też łatwiej będzie mi kupić prostokątną ramkę (wiemy jak trudno trafić na kwadratowe w małej mieścinie).

Pojechałam na wieś, by na tle polnych kwiatów zrobić zdjęcia. No cóż, w pobliżu nie znalazłam takowych, a gdzieś daleko nie chciało mi się biegać. Wolałam sobie pograbić trawę, pozrywać czereśnie, itd. Więc skończyło się na tym, że haft spoczął na drucianym ogrodzeniu, na drewnianej ławce i na kwitnącej koniczynie.
Maki w wersji ostatecznej:


materiał: len 22 ct. naturalny 
nici: mulina DMC 
czas: 18 godz. 
rozmiar: 164 x 384 krzyżyki 


Radosnych wakacji i słonecznego lata!
:)